O kuźwa mać co się odwaliło XD
Kupiłem mojemu #rozowypasek paletke cieni revolution. Jako że widzimy się dopiero w piątek to wtedy wręczamy sobie prezenty. Ma dużą rodzinę i dzisiaj właśnie ich odwiedzała z okazji świąt. Teraz mi pisze że dostała już 3 paletki do cieni w tym dwie z revolution ale na szczęście nie taki model jak ja jej kupiłem XDDDD
Co robić? Kupić coś innego czy też dać
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wesołych Świąt! Uroczyście łamię obietnicę niewołania Was więcej w Tym roku, ale gdybym tylko wiedział, że sprawy tak się mają ( ͡° ʖ̯ ͡°) Przepraszam! Chodzi o Martę, która przede wszystkim dzięki Wam ma już 100 tys. na koncie, pamiętacie?

Nowe znalezisko (wykopcie, jeśli możecie!): https://www.wykop.pl/link/4710747/zebraliscie-na-leczenie-dziewczyny-100-tys-zl-dociagniemy-temat-do-konca/
  • 96
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Kiedy słuchałem tego utworu osiem miesięcy temu , interpretowałem go w temacie , JA i MOJA córeczka . Wyjdź ze mną na deszcz , niech nam gęsto spływa z rzęs. Tak to u nas wyglądało , kiedy wychodziliśmy razem i często łapał nas deszcz. Nie poddawaliśmy się i szybko do domu :). Moja córeczka ma małe skromne nóżki i mając dwa latka , szybko o upadek. Łzy jak jak grochy i tatuś
m.....g - "Kiedy słuchałem tego utworu osiem miesięcy temu , interpretowałem go w tem...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#truestory #coolstory #zsrr #prl #kiedystobylo

Mój ojciec pracował na kolei, był ustawiwczem pociągów. Kiedyś w Skarżysku-Kamiennej jeden z ustawiaczy zostawił rękawice na wagonie. Wgony ze zbożem, które wysyłaliśmy za darmo do ZSRR.
Po pół roku ten gość znalazł rękawice, na tym samym wagonie, na tym samym zbożu tylko ze kupione od ZSRR. Ale dalej znajdą się jełopy co to powiedzą że wtedy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@droid43210: pracuje na zakładach azotowych, kiedyś my produkowaliśmy i wysłaliśmy do ruskich nasze nawozy a później ruscy wysyłali do nas te same nawozy tylko, że w ruskich workach a później my je przepakowywalismy w polskie worki i sprzedawaliśmy już normalnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
W liceum, w szatni na wf u jednego chłopaka zauważono kalesony. Chłopaki z klasy językowej zaczęli się z niego nabijać, potem dołączyła reszta, a on, majestatycznie zakładając je na tyłek, powiedział:


Nastała niezręczna cisza.


#coolstory #kalesony
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Byłem na szwedzkiej wycieczce promem, to było jakoś w zeszłoroczne wakacje. Zmieniłem klimat, więc mój organizm miał jakiś czas do przystosowania się; przez cały tydzień pobytu na północy nie wypróżniłem się ani razu. Niestety, to był najgorszy dzień całej wycieczki.

Nadeszła ta wiekopomna chwila, w której musiałem uwolnić barabasza. Po wszystkim nie dało się spuścić wody - cholerna spłuczka działała, lecz strumień wody był zbyt słaby, by poradzić sobie z moją anakondą.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zła taktyka, anony. Musicie być myśliwymi, a nie ofiarami.

Ja jak tylko wsiądę do autobusu, to siadam obok najładniejszej lochy. Jeśli żadnej nie ma, to czekam aż jakaś wsiądzie i momentalnie się do niej przesiadam. Czasem, jeśli ktoś siedzi obok lochy, to proszę tę osobę o ustąpienie miejsca, bo źle się czuję. Dodatkowe punkty przyznaję sobie, jeśli to był jej chłopak xD

Jak już mam miejsce obok lochy, to zaczynam show - mruczę coś
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Widziałem, że niezły pojeep bo trzymał się metr za mną (a było lekko ślisko więc bez szans na reakcję i hamowanie w razie czego),


@Piw_Benzyna: Protip: naciskanie hamulca tak by jedynie zaświecił się stop
  • Odpowiedz
W nawiązaniu do tego wpisu na temat strugania choinki przypomniałem sobie swoją choinkę z zeszłego roku... też musiałem ją zastrugać, by zmieściła się do stojaka. Oczywiście w domu nie mam narzędzi, takich jak granaty, piła mechaniczna, czy choćby siekiera. Mieszkam przecież w bloku, zatem po co mi siekiera, litości... Strugałem więc korzystając z młotka, śrubokręta, który robił mi za długo i noża kuchennego. Trwało to ze 3 godziny, bo choinka była mocno
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SynStolarza: teoretycznie mogłem, ale choinkę kupiłem późnym wieczorem, gdzie sklepy dla prawdziwych facetów były już pozamykane. To, że stojak jest za mały, okazało się dopiero w domu, a na drugi dzień była wigilia, więc musiałem wziąć sprawy w swoje ręce i zawierzyć los kuchennym nożom ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz