• 437
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tarec: sporo u nas sfrustrowanych życiem ludzi, którzy tylko czekają na pretekst, by móc dać upust swoim emocjom. Jakby pomyślał, to by dwojako mógł rozwiązać problem, ale emocje przysłaniają mu myślenie.
  • Odpowiedz
1. Rok 2035
2. Korea Północna jest w posiadaniu rakiety z głowicą nuklearną o zasięgu 40 000 km.
3. 'Generale Ping Pong, cel nowy jork'
4. czerwonyguzik.gif
5. Umierający z niedożywienia naukowiec źle podłączył klona ardiuno.
6. Rakieta leci w drugą stronę.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Badmadafakaa: zgadzam się na pierdylion prozent. Najlepsze ze polowa tych pojednanie brzmiacych stanowisk polega na wciskaniu ludziom gowna przez telefon albo klepaniu w excelu. A im wiecej się kolegów p------e i gal o-------i tym bardziej sie ma skomplikowaną nazwę. Pozdrawiam cieplutko.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 12
Szanuje w opór. Stoję w biedrze przy kasie, za mną pan z trójką dzieci. W tym zestawie chłopiec lvl 4 około. Młody zaczyna wyciągać zakupy, trafiło na odświeżacz powietrza. Położył go tak, że by się turlał (odświeżacz, nie dzieciak). Tata na to, że nie tak. To maluch zmienił tak, że puszka stała. Tata znowu, że też nie tak i musi ułożyć tak, żeby się nie turlało. Chłopiec chwilę pomyślał i położył poprawnie,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Małgorzata Mostowiak, niegdyś piękna kobieta, szara myszka chciało by się powiedzieć. Wiodła spokojne i szczęśliwe życie we wsi Grabinie wraz z ojcem Luckiem i mamą Basią. Niestety szczęście rodzinne zakłucił niejaki Sztefen Müller. Na początku namówił Marka i wspulnie założyli Pub i rozpijali w nim mieszkańców a zwłaszcza łucka i Kisiela, którzy pod wpływem wysokoprocentowych napojów robili terror w Grabinie, dzięki temu Sztefen łatwo mógł zbałamucić naszą Gosie. Kiedy Małgosia mu się
Jswgecz5 - Małgorzata Mostowiak, niegdyś piękna kobieta, szara myszka chciało by się ...

źródło: comment_lZoCGtkKRQ28tU9emOvgN7oHi5VyaOvp.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bardzo chcialem miec rower, bedac dzieckiem goraco modlilem sie o niego do Boga, nie grzeszylem, spelnialem dobre uczynki, poscilem i postepowalem jak prawdziwy chrzescijanin. Lata mijaly ale nie dostawalem wysnionej kolarzowki. Gorliwosc z wiekiem ustepowala rozczarowaniu i zlosci. Dostrzegajac te niesprawiedliwosc zaczalem odwracac sie od Kosciola, byc pyszny, grzeszyc. Wtedy poznalem ksiedza, ktory mnie zrozumial i wszystko wytlumaczyl. Wyjasnil, ze wiara nie na tym polega, ze to tak nie dziala. Zrozumialem to
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Badmadafakaa: u mnie babcia od strony ojca była w moim domu dwa razy - na komunię i raz na wizytę, bo to do babci się jeździ.

babcia bardzo old school jak zobaczyła kota w mieszkaniu to powiedziała że jak to koty trzymać w domu przecież to jak w oborze xD cała rodzina oczywiście tłumaczyła jej że kotek czysty kuwetke ma itd

i co kochany kotek zrobił? skasztanił się pod stół
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 21
Idę do kolegi stuleja. Jak zawsze parkiem, bo szybciej i w ogóle park jesienią to pieniądz.

Idę, idę jakaś guwnomuzyka leci na słuchawkach. Patrzę, w oddali ktoś siedzi na ławce i strasznie mi kogoś przypomina. Idę dalej, patrzę, a to nie kto inny jak Kuba Wojewódzki.
Podbijam do niego i mówię, siema stary, ty zrobiłbyś coś dla mnie? Wojewódzki się pyta czego chcę, zdjęcie, autograf, pieniądze? Ja odpowiadam, nie, nie o to chodzi.
Deku - Idę do kolegi stuleja. Jak zawsze parkiem, bo szybciej i w ogóle park jesienią...

źródło: comment_vpTNqENqj9zgvEMkULUvcZw4ufYINjeQ.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BajerOp: znam niestety jedną osobę która robiła podobne przewały, zgłoszona przez kolejną osobę nie poniosła żadnych konsekwencji. Ale to może przypadek jednostkowy. A pomyśleć że miałem kiedyś "wyrzuty sumienia" jak zabrałem ze straganu cynę omyłkowo nie płacąc (myślałem że ojciec zapłacił).
  • Odpowiedz

Pamietam jak dzis. To bylo w 1987 roku... bylem wlasnie wtedy na poczcie po swoja emeryture (u pani Halinki z 3 okienka) kiedy po raz pierwszy zobaczylem komputer. Stal na biurku przykryty pokrowcem - wspomina pan Jan. Wtedy jeszcze nic nie wskazywalo na to ze komputery stana sie zyciowym hobby pana Jana.
- W roku 1989 w bibliotece wojewodzkiej, gdzie czesto zagladalem tez byly juz komputery... pamietam, ze po raz pierwszy (i ostatni)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach