Dzisiaj stwierdziłam, że #!$%@?ę i walnęłam sobie zwolnienie lekarskie do końca tygodnia, mimo że nie jestem w zasadzie chora (troszeniutkę przeziębiona). Nawet nie musiałam się starać, bo lekarz nawet na mnie nie spojrzał, zresztą nieważne xD
Do tej pory, a pracuje jak na razie ponad 3 miesiące nie byłam chora, jak inni, nie byłam spóźniona, jak większość, nie obijałam się w pracy.
Zrobiłam to z zemsty, ponieważ po raz kolejny zostałam wysłana
Hej Mircy! Mam problem i mam nadzieję, że mi pomożecie ;)
Otóż od jakiegoś czasu regularnie (4-5 razy w ciągu roku) łapię infekcję gardła. Byłem u lekarki, to ona mi zwykle ładuje antybiotyk i mówi, że to normalne, że się łapie infekcje. No wg mnie nie jest to do końca normalne, biorąc pod uwagę np to, że jestem już drugi tydzień chory, jestem po antybiotyku i teraz mam nawrót choroby...

Macie jakieś
@JustGotOwned: w wypadku osłabienia organizmu atakuje i cieżko się go pozbyć, wyleczysz to i myślisz że masz spokój, nic z tych rzeczy po jakimś czasie to samo. Ja jeżdzę już od ponad roku (co miesiąc) do laryngologa i przepisuje mi lekarstwa, raz lepiej raz gorzej. Idź do takiego specjalisty i niech Ci zrobi wymaz. Mam nadzieje że Ty masz to jednak coś innego bo to nic ciekawego.
Mirki i Mirabelki,
Mam monitor LCD do sprzedania.
Cała kwota, którą ktoś wyłoży na ten monitor idzie na pomoc dla @MiszczJoda

Jest to LG Flatron E2260, ma on rozdzielczość FullHD, 21,5 cala, ma złącze HDMI, LINK DO SPECYFIKACJI, stan bardzo dobry, brak bad pixeli, rys, wszystko tip top, zapakowany w oryginalne pudełko. Został zakupiony ze 3 lata temu, nie pamiętam dokładnie. Niski przebieg, nie bity, nie palone w środku, garażowany, byłby
Mirabelki i Miraski mam #pytanie na temat #choroba bo bardzo jestem ciekaw ile jeszcze znajduje się tutaj osób, które raz na jakiś czas przeżywają to co ja?

Konkretnie chodzi mi o chorobę zwaną #migrena - u mnie pierwszy raz pojawiła się kiedy byłem bodajże w 1 klasie gimnazjum. Wracając do domu zaczęło mi się dosłownie #!$%@?ć przed oczami (wystąpił tzw. światłowstręt (fotofobia), która w moim przypadku jest alarmem, że prawdziwy #!$%@? zacznie
@MuzG: Może aż tak hardcorowo to nie mam, ale przeżywam swoje migreny i współczuję szczerze! U mnie się to objawia raczej foto i homofobią ale nie aż tak, żeby się uzewnętrzniać w toalecie. No i nie mam tego szczęścia do częstotliwości, bo u mnie tydzień bez ataku jest tygodniem straconym.
@MuzG: o stary jak ja to znam. Pierwszy raz byl straszny - prawdopodobnie wywolany pylem gipsowym z gladzi. Nagle przestalem jakby widziec prawym okiem w miejscu na ktorym skupialem wzrok. Przeszlo po 15 minutach i myslalem ze juz okej. Ale nie. Nagle zawroty glowy, bol glowy taki ze myslalem ze #!$%@? glowe o sciane. Od razu wymioty taką pianą i do żółci.

Kolejny raz - siedzialem z ziomkiem na pizzy. Znowu
@progreso: wszystkie cebule, czosnki, miody, ani inne wywary mają udowodnione, że nie działają, więc spokojnie możesz je odstawić. Masz gorączkę to zbijaj paracetamolem (np. apap), na kaszel bierz acodin, albo Antidol 15 (połączenie paracetamolu i kodeiny - działa na gorączkę i kaszel). Lekarz ci nic nie pomoże, bo się przeziębiłeś - nie ma na to lekarstwa. Odpoczywać i brać to co napisałem wyżej - inaczej się nie da.
Mirki chyba umieram, w sobotę zaczęło boleć mnie gardło, w niedzielę zaczęłam sucho kaszleć, w poniedziałek dostałam L4 do środy, we wtorek złapał mnie katar i zaczęłam kaszleć jak gruźlik, w środę gruźliczyłam już nieźle, przedłużenie L4 + antybiotyk, wczoraj zapchały mi się zatoki i wypluwam płuca i mogę zrobić głos Lorda Vadera, a dzisiaj oprócz wszystkiego powyższego doszła mi gorączka.
W związku z tym przewiduję swoją śmierć w ciągu kilku najbliższych