Tegoroczna edycja Festiwalu Kultury Buddyjskiej "Przestrzeń Umysłu" w Warszawie odbędzie się w dniach od 23 do 29 października.

Celem Festiwali jest zaprezentowanie ginącej kultury buddyzmu tybetańskiego oraz dostarczenie rzetelnej informacji i praktycznej wiedzy na temat nauk Buddyzmu Diamentowej Drogi, które zostały przeniesione z Dalekiego Wschodu w latach 70-tych przez Lamę Ole Nydahla oraz jego żonę Hannah na prośbę XVI Karmapy. Znalazły one praktyczne zastosowanie w codziennym życiu ludzi mieszkających na Zachodzie. Od
G.....r - Tegoroczna edycja Festiwalu Kultury Buddyjskiej "Przestrzeń Umysłu" w Warsz...

źródło: comment_4tAf4CO8GPkFW9AtxAIt8LGLl5mSXOoV.jpg

Pobierz
@I-____-I: najlepiej w ogóle o tym nie rozmyślać. Wybacz, ale nie podążam tą drogą. Dzięki rozmyślaniu nad tym kim jestem i jaki jest sens życia, moje życie staje się lepsze. Nie potrzebuję religii, aby radzić sobie w życiu. Mógłbym nawet powiedzieć, że jestem antyreligijny co nie oznacza, że filozofie niektórych religii są nieciekawe i czasem z nich korzystam. Weźmy za przykład taką osobę jak np. Jezus. Pierwszy lepszy przykład to świetny
  • Odpowiedz
@archlinuxuser: a jednak odnajdują szczęście. Pożądanie jest fajne i nie mam zamiaru z niego zrezygnować i tak samo nie zrezygnuję z dalszych poszukiwań, i przeglądania filozofii wschodu jak i zachodu. Dopiero zaczynam.

W ogóle z tego co czytam to w buddyzmie nie występuje "ja" jako osoba, także może stąd się wywodzi ich wewnętrzne szczęście. Starają się odnaleźć w symbiozie z resztą wszechświata?
  • Odpowiedz
Dobre pytanie - dobra odpowiedź

Ta niewielka książeczka autorstwa Shravasti Dhammiki zawiera proste i trafne odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania na temat buddyzmu. Jeżeli słyszałeś(aś) coś o buddyzmie, medytacji, ale nie bardzo wiesz "z czym się to je", i chciał(a)bys się dowiedzieć, to jest coś dla ciebie :)

#buddyzm #medytacja #mikroreklama
Czytałem właśnie po raz kolejny "Tylko nie wiem" mistrza Seung Sahna i zwróciłem uwagę na bardzo ciekawy fragment o narkotykach i medytacji, który wczesniej mi jakos umknął. Oczywiście to, co jest tu napisane nie odnosi się tylko do narkotyków - wiele rzeczy może doprowadzić do wspomnianej na koniec "choroby lekarstw iluzji", nawet sama praktyka, gdy się za bardzo do niej przywiążemy. To jest niebezpieczeństwo, które cały czas czyha na wszelkich ścieżkach duchowych,
@kubako: To nie jest sprawa, którą mozna tak krótko i prosto wyjasnić, ale tak, przywiązanie do medytacji istnieje, jest pułapką w która sporo ludzi wpada i zresztą w tym wpisie powyżej o tym pisałem.

Może się to wyrażać na kilka sposobów, może to być przywiązanie np. do przyjemnych odczuć które ktos ma podczas medytacji i dlatego chce medytowac; może to być przywiazanie do zamiaru zeby coś "osiagnąć" przez medytację i medytowanie
  • Odpowiedz
Lekcja 1.

"Wszystkie rzeczy - góry, rzeki, słońce, ziemia, gwiazdy, wszystko - są wytworem umysłu. Poza umysłem nic się nie dzieje. Innymi słowy, umysł obejmuje wszystkie rzeczy i wszystkie rzeczy odzwierciedla. Mówi on: "Słowa i cisza, działanie i nie-działanie, wszystkie te rzeczy są buddą. Ale gdzie znajdziecie buddę? Wy jesteście buddą!". Huang-po używa przykładu rtęci jako symbolu ilustrującego związek jednego ze wszystkim i wszystkiego z jednym. Kiedy rtęć się rozdziela, staje się
@hikarukimura: Ważna sprawa żeby przed wyborem jakiejkolwiek filozofii zapoznać się z wszystkimi filozofiami, wysłuchać ich argumentów i dopiero rozpatrywać która jest dla Ciebie "prawdziwa".

Na pierwszy rzut oka każda moze wydawac sie taka głęboka i prawdziwa, zwlaszcza gdy jest podawana w patetyczny sposób, ale dopiero po konfrontacji i to wykluczajćcych się stanowisk mozna cos sensowego wziąć do siebie. Np. w mojej opinii buddyzm jest wyjątkowo fałszywy - jakaś taki idealizm, antyrealizm,
  • Odpowiedz
Ciężko mi się z tym zgodzić. Buddyjskie "zrozumienie", to bardziej poczucie niż pojęcie, zmiana perspektywy, a w przypadku rozumienia (konwencjonalnie pojmowanego) działań innych ludzi przydaje się też pojęcie (nawet intelektualne), a nie tylko poczucie.


@breeder: A ja z doświadczenia Ci powiem, że za tym poczuciem przychodzi pojęcie :)

Bo jeśli ktoś z powodu "lepiej w ogóle" nie rzuci fajek, bo to dla niego za duży krok do zrealizowania na raz, to
  • Odpowiedz
Chińska taoistyczna historia opowiada o pewnym farmerze. Uciekł mu koń, więc tego wieczora wszyscy sąsiedzi zebrali się i mówili: "Jaka szkoda", na co odparł: "Być może". Następnego dnia koń wrócił i przyprowadził ze sobą siedem dzikich koni. "Cudownie - rzekli - ty to masz szczęście!", a farmer: "Być może". Kolejnego dnia jego syn wdrapał się na jednego z tych dzikich koni i próbował go ujeździć, lecz został zrzucony i złamał nogę. Wtedy
@raj: Przeczytałem ten pierwszy, na drugi nie mam siły :)

Ja tylko przedstawię swoje stanowisko- nic nie mam do buddyzmu. Dla mnie ta religia nie jest krzywdząca dla innych i absolutnie mi nie przeszkadza, że ktoś w nią wierzy.

Ja wierzę w to co wierzę, nikomu tego nie narzucam. Mi to daje szczęście, chciałbym by inni też byli szczęśliwi dlatego dzielę się swoimi doświadczeniami religijnymi. Nie dla każdego ta droga jest
  • Odpowiedz