#wegetarianizm #buddyzm Ja tam jestem mocno agnostyczny, ale załóżmy, że reinkarnacja istnieje. W tym momencie są bardzo małe szanse na ponowną reinkarnacje jako człowiek, za to dość spore na reinkarnacje jako zwierze hodowane(porównując populacje) przez człowieka przemysłowo w fatalnych warunkach i to człowiek sam sobie zgotował taki los - jak dla mnie esencja prawa karmy.
@khex: Reinkarnacja nie odnosi się tylko i wyłącznie do obecnego życia. Karma jest zbierana ciągle, nie zeruje się w momencie śmierci i wcielenia w nową istotę. Nie jest powiedziane, że jak wiodłeś to życie złe to odrodzisz się jako wilk, czy duch. Jest to płynne, możesz np odrodzić się jako inny człowiek w mniej sprzyjających warunkach, albo w lepszych jest to dosyć płynne.
Na przestrzeni nieskończonego czasu było by trochę bez
  • Odpowiedz
Ale ja pisze o tym jak jest naprawdę, a nie o buddyzmie


@Captaii: "naprawdę"
LOL. Skąd wiesz, jak jest naprawdę?
Naprawdę, to możesz być pewien tylko tego, co jest tu i teraz. Np. że jak się uderzysz w głowę, to cię zaboli.
A nie jakichś takich abstrakcyjnych wymyślonych koncepcji jak bogowie czy demony.
  • Odpowiedz
W najbliższy piątek w #rzeszow odbędzie się darmowy wykład Petera Lahucskyego o godz. 17:00. Tematyka #buddyzm. Peter Lahucsky jest uczniem Lamy Ole.

piątek w #rzeszow odbędzie się darmowy wykład Petera Lahucskyego o godz. 17:00

#rzeszow odbędzie się darmowy wykład Petera

darmowy


(ʘʘ)
  • Odpowiedz
@lochfyne: Przecież nikogo nie namawiam do "przejścia" na wegetarianizm (sam zresztą wegetarianinem nie jestem), ale czy to znaczy, że nie mozna czasem spróbowac innego jedzenia? Zawsze trzeba jeść mięso? :)
  • Odpowiedz
Wg wykopu wegetarianizm jest dla lewaków colego, więc nie wróże sukcesu, ale życzę powodzenia!


@lochfyne: ale to jest ta gimnazjalna część wykopu, nie ma co się nimi przejmować.

/mięsożerca.
  • Odpowiedz
Szczęścia nie można odnaleźć dzięki woli lub wzmożonemu wysiłkowi, bo zawsze jest już obecne, doskonałe i gotowe, w rozluźnieniu i zaniechaniu.

Nie niepokój się, nie ma niczego do zrobienia. Wszystko, co wydarza się w umyśle, nie ma najmniejszego nawet znaczenia, ponieważ nie jest rzeczywiste. Nie chwytaj się tego. Nie oceniaj.

Pozwól, by cała gra rozegrała się sama - by powstała i przeminęła - nie zmieniaj niczego. Wszystko się rozpuszcza i zaczyna od
@k0pernik: nie problem w tym, że ktoś nie chodzi na siłownie albo nie ma dziewczyny. Problem w tym, że czuje się #!$%@?ą i się nad sobą użala.
Jak ktoś się będzie sam oceniał jako #!$%@? to tą #!$%@?ą będzie.
Musi pozbyć się tego nastawienia. Można zrobić to przez przez pójście na siłownie i stanie się samcem alfa lub porzucenie myśli o "#!$%@?" czyli jak mówi Gendyn "Nie niepokój się, nie ma
  • Odpowiedz
@k0pernik: Masz na mysli raczej, że wykopki są życiowo pasywne i bierne, tutaj chodzi bardziej o nie zaśmiecanie głowy fantazjami i pragnieniami tylko robieniem tego co akurat masz przed nosem.
  • Odpowiedz
Szczęścia nie można odnaleźć dzięki woli lub wzmożonemu wysiłkowi, bo zawsze jest już obecne, doskonałe i gotowe, w rozluźnieniu i zaniechaniu.

Nie niepokój się, nie ma niczego do zrobienia. Wszystko, co wydarza się w umyśle, nie ma najmniejszego nawet znaczenia, ponieważ nie jest rzeczywiste. Nie chwytaj się tego. Nie oceniaj.

Pozwól, by cała gra rozegrała się sama - by powstała i przeminęła - nie zmieniaj niczego. Wszystko się rozpuszcza i zaczyna od
  • Odpowiedz
jest w jakimś sensie mimo wszystko dualistyczny, transcendentny a to przez takie pojęcia jak dusza czy reinkarnacja ale ten fragment świetnie tłumaczy jak należy to rozumieć


@Werdandi: Wystarczy posłuchać nauk jakiegokolwiek nauczyciela buddyjskiego, żeby miec jasność że tak nie jest.
Najdobitniej chyba ujmuje to zen. Typowa wypowiedź mistrza zen na temat (nie)dualizmu mogłaby wygladac tak:
Jeżeli powiesz, że ty i ja różnimy się - uderzę cię trzydzieści razy.
Jeżeli powiesz, że
  • Odpowiedz
No, ale nauki Buddy bierzesz dosłownie, czy w przenośni?


@mustafas00: W buddyzmie nie są ważne nauki Buddy, w sensie słów, a tym, co jest ważne jest umysł Buddy. Nauki Buddy były wynikiem osiągnięcia przez niego pewnego stanu umysłu. Jeżeli będziemy praktykować medytację, w sposób wskazany przez Buddę, to mamy szansę osiągnąć ten sam stan umysłu co on, a tym samym uzyskać tę samą wiedzę, którą uzyskał on. I tylko to
  • Odpowiedz
@Bastian: Guy Claxton - "Buddyzm codzienny". Stara książka, do znalezienia teraz już chyba tylko w bibliotekach albo antykwariatach, ale moim zdaniem nie ma lepszej ksiązki o buddyzmie "dla laika".
  • Odpowiedz
@Bastian @mustafas00: To jeszcze dorzucę to - wrzucałem to przed chwilą w innym wątku. W ogóle warto poszukać na Youtube spotkań z mistrzem Andrzejem Piotrowskim JDPSN, tłumaczy w bardzo przystępny sposób :)
raj - @Bastian @mustafas00: To jeszcze dorzucę to - wrzucałem to przed chwilą w innym...
  • Odpowiedz
We are in a maze, here which we built and then fell into and can't get out. (...) It started back about two thousand years before Christ, in Mycenaean times or perhaps early Helladic. That's why the myths place the maze at Minos, on Crete. That's why you saw ancient Crete through the 1:.618034 doorway. We were great builders, but one day we decided to play a game. We did it
  • Odpowiedz
Świąteczna trylogia smutku

Cz. I - Nie ma świąt, nie ma prezentów. Kałmucy #gdziekawostki

Zbliżają się święta, a więc i gdziekawostka o tematyce lekko religijnej. Czy się to komuś podoba czy nie chrześcijańskie święta Bożego Narodzenia są nierozerwalnie związane z cywilizacją europejską - obchodzą je nie tylko katolicy, prawosławni i protestanci, ale też spory ułamek ateistów, a świąteczna atmosfera/dekoracje/LastKrysmasWRadiu udzielają się także obchodzącym inne, zbieżne w czasie święta (przesilenie, Saturnalia, Światowy Dzień
Enmebaragesi - Świąteczna trylogia smutku 

Cz. I - Nie ma świąt, nie ma prezentów. K...

źródło: comment_7PWRhppR2Z9xoJtZP5fHgxYcGGWXc8Um.jpg

Pobierz