Zapukała z godzinę temu do mojego mieszkania para młodych ludzi (na oko 25 lat) z prośbą o... jedzenie. Są bezdomni i jadą na stopa od dwóch dni do Wrocławia gdzieś ze Śląska. Mają w Breslau jakąś ciotkę, tutaj też pracy będą szukać. Dałem im kawałek z dzisiejszego obiadu (moje zajebiste gołąbki) i dychę, którą uzbierałem z klepaków porozrzucanych po domu. Podziękowali, niczego nie ukradli.

Wyglądali jak normalni, młodzi ludzie. To straszne, że
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@McQueen: z Polski do Holandii 11 godzin autostopu. Praca na nielegalu na farmie nie bylo latwo znalezc ale sie dalo. KILKANASCIE RAZY z marszu rok po roku. Dalo sie bo chec pracy byla. Obecnie pracowac mozna w calej Europie legalnie......................nie bezdomnosc jest problemem tylko brak checi i lewe raczki do roboty
  • Odpowiedz
@o90: Niektórym się udaje, innym nie. Mój kolega pracował 2 miesiące legalnie w Niemczech. Wszystko ok, wrócił do Polski, parę miesięcy pojechał do tego samego zakładu i go wydymali. Po miesiącu nie zapłacili mu ani grosza. Ale wiesz - różni są ludzie. Jedni się boją, a inni nie i śmiało idą w nieznane światy. ;)
  • Odpowiedz
Bezdomni przeginają. Podchodzą jak kupujesz kebaba i chcą, żeby im kupić coś do jedzenia (ciekawe co można kupić, jak w okolicy jest tylko ta budka). Proponujesz bułkę - nie pasi, chcą coś ze sklepu.

#bezdomni #krakow
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach