@przegrywNL: Jestem w stanie uwierzyć. W ogóle rynek spermiarsko- białorycersko- kukoldowy w Polsce ma sie swietnie i jest wokół nas. Nawet nie zdajemy sobie sprawy ile gamoni co szczycą sie zwiazkami to parówy trzymane pod butem na kazde piardnięcie różowej. Ode mnie ze srodowisk co poznam blizej typa i jego relacje z kobietą to jakas pantoflarska patola
  • Odpowiedz
@YouCanCallMeBillieGates: Tak. Wszyscy utrzymują ze sobą kontakt bo wcześniej wyemigrowali do jednej dziury za granicę. Z resztą wywodzą się z tej samej miejscowości, gdzie przez lata budowali swoje domy za kasę odkładaną na emigracji bo każde dostało ziemię za free więc mimo nieporozumień musieli siebie polubić bo funkcjonują w jednej hermetycznej społeczności.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z mojej obserwacji wynika, że strategia samotnych matek, które dobiegają do tej tak zwanej ściany i p--------e im konkretny wiek, wcale nie polega na spuszczeniu z tonu z wymaganiami i szukaniu beta bankomatów, ale na obrażeniu się na cały świat po tym jak pierdyknela czterdziecha, a one same nadal.

Znam bardzo dużo samotnych matek w okolicach czterdziechy i one nie spuściły z tonu ani trochę, tylko dalej oglądają się tylko za grubokostnymi,
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@M4rcinS: Zgadzam się, ale jakoś znając kobiety z doświadczenia to mam podejrzenie, że mechanizm obrazy majestatu na cały świat za własne błędy występuje nie tylko w moim otoczeniu.
  • Odpowiedz
  • 0
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AlienFromWenus: Mam kilka dobrych koleżanek, po prostu koleżanek, które otwarcie mi o tym powiedziały. Niby próbują kogoś poznać czy z kimś być, ale gdyby ta wymarzona osoba dała im szansę to by zdradziły czy rzuciły obecnych partnerów.

Ogólnie nie rozumiem takiej fascynacji daną osobą. Nie zauważyłem czegoś takiego u kolegów.
  • Odpowiedz
  • 1
@MilionoweMultikonto nie wiem czy wiesz ale istnieje coś takiego jak praca ja jak byłem mały też w domu nie miałem łazienki ani WC i trzeba było gonić na dwór ale "wybudowanie" takiego luksusu można zrealizować z pracy jak np moi rodzice a nie koniecznie ze zbiórek bo się robić nie chce
  • Odpowiedz