@axelall: też się w to władowałem. Tydzień bez picia to mój rekord. Pije 3 razy w tygodniu minimum 12 do 18. 2-3 sześciopaki. Potrafię do rana. Nad ranem se zwymiotuje jak jakaś świnia przebdrzydła, i upodlony idę spać. Tylko że ja jestem całkowicie sam, i żadnych rowerów, spacerów czy robienia rzeczy. Tylko śpię. Nic nie ma sensu. Już przestałem go szukać nawet.
@Onaaa20: Ja nie piję od kilku lat, jestem alkusem w stanie spoczynku obecnie. Tera to mam okres przejściowy do nowej pracy którą zaczynam w sierpniu i się opierdzielam zdrowo grając w gry, jedząc pitce. Wczoraj na rowerku chuop był endorfiny podnieść.
@the_one_who_knows_the_only_Truth: To normictwo tak mówi lepiej ich nie słuchać bo daleko się nie zajedzie zwłaszcza że nie mają huopskich problemów eh
@langer: Wstawałem rano, teoretycznie bez kaca, a w praktyce nie można było wsiąść w samochód i nic ogarnąć, bo człowiek wiedział, że promile od wczoraj trzymają. Okropny to był czas, nie polecam.
@LuznaPusi: no właśnie poza centrum jest tak, że jak masz otwarte okna w sobotę czy piątek, to nie jest rzadkością że o 1 w nocy obudzą cię jakieś p----y które idą na wycieczkę po wódę i drą ryja "ludzie!! dlaczego nie śpicie?!"
twarde dane mówią : mniej przyjęć na SOR, mniej interwencji policji tam gdzie ten zakaz wprowadzono kwestionujesz to bo co? podoba cię się więcej interwencji i rannych obsługiwnych
@Gawith_Apricot: Za zakazami nie, ale za zwiększeniem świadomości społecznej na temat negatywnych skutków picia i jakąś kampanią społeczną, by porzucić wódkę na rzecz mniejszych ilości piwa i wina - tak. Potrzebujemy dojrzałego społeczeństwa, a nie trzymanego za mordę.
aż sobie piwko pękne do tej nuty