Ale tak szczerze, piliście jakiekolwiek alko w ten weekend? (Liczmy pt. wieczór, sobota, niedziela, bez względu na to czy była okazja czy nie, czy w domu czy poza).

Ostatnio zmarł mi teść, miażdżyca, udar, niestety jakaś jego wewnętrzna samotność mimo naszych częstych kontaktów doprowadziła też do nadużywania alko i dalszej degradacji zdrowia. No i nie ma chłopa.
My z żoną od jakichś 1.5 msc. bierzemy adaptogeny, nie wiem na ile na pewno one działają, ale postanowiliśmy nie pić z nimi alko (wcześniej piwko, winko, czasem drink) wpadały co kilka dni, a nawet bardzo często jakieś bezalkoholowe ale jakiś taki zwyczaj mieliśmy żeby coś sączyć wieczorkiem). Ostatnio już niemalże zero (nie licząc tego weekendu bo już żonie smutek dokuczał i miała różne głupie myśli i pomyślałem że musimy chyba wypić razem jakaś nalewkę żeby się odstresowała, wyluzowała... a w końcu tylko ja wypiłem dwa kielichy tej nalewki).
W każdym razie jest mi z tym zajebiście, że tego nie ma tyle co kiedyś, choć kiedyś i tak nie było dużo.

(Te

Było coś pite w weekend?

  • Mirabelka - tak 4.4% (7)
  • Mirek - tak 36.9% (59)
  • Mirabelka - nie 5.0% (8)
  • Mirek - nie 53.8% (86)

Oddanych głosów: 160

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oglądam sobie często filmiki z bezdomnymi alkoholikami i ta babeczka 44 lat (wygląda na 60) od 7:48 sek mówi, że ma pełno adoratorów oraz białorycerzy wokół siebie a nawet znajomych czarnoskórych, także widzicie nawet bezdomne z wyglądu przypominającą Gohe od magicala mają powodzenie oraz opiekę żeby czuły sie bezpiecznie, to tylko kolejny raz mnie utwierdza w przekonaniu jak baby mają easy życie niezależne od statusu materialnego i wyglądu a jak słyszę, że
TTedbundYY - Oglądam sobie często filmiki z bezdomnymi alkoholikami i ta babeczka 44 ...

źródło: jiioo

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jak można pić ten syf

właśnie o sprite bez cukru mi chodziło ( ͡° ʖ̯ ͡°)


@Kakoq: Tak, wszystkie te napoje zero, light itp., słodzone słodzikami, to syf, czy "markowe", czy nie. Ale jeśli chodzi o normalne ich picie, do alkoholu za to są lepsze moim zdaniem od wszystkiego innego. Ta ich wada, że czuć ten dziwny posmak, w drinkach, czy jako popitka, staje się zaletą,
  • Odpowiedz
Siema alkoholowe świry!

Muszę się przyznać, że jestem z siebie dumny bo dzisiaj mimo lekkiej kłótni (jak w każdym związku) nie poszedłem po flache ( ͡ ͜ʖ ͡)
Zazwyczaj każdą niedogodność kończyłem w taki sposób, ale okazuje się że to nie jest wyjście xD

A teraz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ej, czy mojej Mamie grozi dożywocie? albo, nie daj Boże, mandat bądź grzywna? :(
starsza Pani, w życiu nie wychlała jednego nawet kielicha, a tu takie coś na jej profilu znalazłem.
oczywiście dokument PJ fizycznie posiada, nawet w portfelu. jeździ na codzień, kontrole miewa, wszystko zawsze ok.
przesłuchalem ją brutalnie, w 2016 miała stłuczkę, raczej z jej winy jak pamiętam, i milicjant jej na miejscu dał mandat i odebrał prawko, ale zaczęła
dos_badass - ej, czy mojej Mamie grozi dożywocie? albo, nie daj Boże, mandat bądź grz...

źródło: Screenshot_20240106_124405_Firefox

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dlaczego rzucacie picie?
1. Problemy z wątrobą, sercem, ciśnieniem krwi, nerkami itd
2. Problemy z rodziną, agresja, bijesz żonę dzieci itd
3. Problemy w pracy, finansowe
#alkoholizm
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sztywnygosc: Facet cały czas wychodził z domu, żeby wypić z kolegami piwko, miał iść z żoną na urodziny teściowej, ale oczywiście zapił i przyszedł pijany późno, padł do łóżka spać. Wkurzona żona wsadziła w mu w tyłek prezerwatywę.
Następnego dnia facet nagle bierze szmaty i zaczyna sprzątać mieszkanie?
- Co się stało? Nie idziesz wypić z kolegami?
- Ja już nie mam kolegów
  • Odpowiedz
KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (15 JUŻ) DLA JEGO
UGUEM (XD) to nie piję dalej. Postów nie pisałem bo moje życie jest nudne. Wiadomo – siłownia jest grana cały czas, tak się zawziąłem, że to mój chyba najdłuższy angaż w jakąś aktywność fizyczną w przeciągu moich 26 lat wegetacji (nie licząc masturbacji do TORI BLACK XD). Czuję się zajebiście, fajnie jest się wysypiać, wstawać bez kaca. Mam dużo wolnego czasu przez brak alkoholu i staram się go zagospodarować, ale nie zawsze się udaje i czasami się o--------m XD.

HUOP W POWIATOWYM NA TERAPII
Moje doświadczenie z terapią jak do tej pory polegało na wizycie u BABY TERAPEUTKI XD. Wizyta była c-----a, baba była c-----a, a na moje zdanie, że „nie odczuwam potrzeby posiadania partnerki i uprawiania seksu” była ździwiona i jej zdaniem TO NIE JEST NORMALNE XD. K---a babo, ja bym pierw chciał ogarnąć swoje życie, ale nie… RUCHANIE = SZCZĘŚCIE XD. Tym razem byłem u psychoterapeuty faceta.
Lepszego dnia nie mogłem wybrać na wizytę w POWIATOWYM. K---a śniegu od c---a, drogi oblodzone. Dojechałem na miejsce, pierwsze spotkanie, pogadałem sobie z gościem, był całkiem spoko. Ciężko ocenić cokolwiek więcej po jednej wizycie ale za dwa tygodnie jadę na kolejną XD. Ogólnie w porównaniu z tamtą babą to niebo a ziemia. Nic o ruchaniu nie gadał, zapytał tylko o moje nastawienie co do związków, i jak powiedziałem, że nie szukam i nie chcę to kiwnął głową i tyle.
HuopWsiowy - KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (15 JUŻ) DLA JEGO
UGUEM (XD) to nie piję dalej....

źródło: 3gtj9g

Pobierz
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@HuopWsiowy: Dobry początek, ale najważniejsze jest to najbardziej oczywiste czyli utrzymanie takiego stanu miesiącami i latami
Samica (jak to z samicami bywa) sama się znajdzie, niekoniecznie nasz ideał, ale w życiu nic nie jest idealne
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
W moim domu mam matkę i moja drugą połówkę. Tylko obie osoby piją i wciągają mnie w to. Nie piłem 5 dni od nowego roku, było dobrze, ale mnie zaciągnęli. Skusiłem się. A mam mieć wkrótce kolejną operację, gdzie rodzina mi szpital załatwia w innym województwie. Tam się dobrze czuje, nie pije, jestem spokojny. Bez dram alkoholowych, na poziomie. W sensie u tej rodziny.
Będę po tej operacji pełnosprawny dopiero w lato.
Wiecie jak mi ciężko? Kupiłem sobie full zdrowego jedzenia, warzywa, owoce, a nie jak wcześniej same tosty.
Rok zacząłem już z fochem, bo się z nimi pokłóciłem ale dziś nagle DOBRY WIECZOR i polejemy ci. Mam dosc.
Chciałbym mieszkać z dala od matki i drugiej alkoholiczki. Ja już nie chce.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

elo anonki
jestem w cugu alkoholowym i się zastanawiam czy po wytrzeźwieniu nie będzie problemem jeśli węzmę ketrel
to neuroleptyk przepisany przez psychiatrę na spanie
boje się, że na alkoholowym zespole abstynencyjnym dostanę padaczki
brać czy nie brać?
#przegryw #alkoholizm #przegrywpo30tce
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobry wieczór towarzystwu.

U mnie bez zmian, teraz w głowie tylko wyjazd znowu (pewnie na 5 tygodni), ale chciałbym już wrócić na stałe...eh eh. Teraz człowiek posiedział trochę w domu i zatęsknił.
No z celów na ten rok to zrobić prawko i ruszyć z zaległymi pomysłami na produkty które chciałem robić i sprzedawać. Więcej nie chcę zakładać (np. zrzucenie 10kg), ale mam nadzieję, że po drodze wpadnie kilka do listy. A jak u was?

Jeśli ktoś chce być wołany proszę o informację.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W listopadzie ubiegłego roku skończyłem z piciem i paleniem. Teraz walczę od kilku dni z prokrastynacją. Jak na chwilę obecną, to jestem zadowolony z efektów i wyników założonych celów. Do końca roku zamierzam ukończyć język holenderski na poziomie NT2 i poprawić swój angielski, ponieważ bardzo mi się to przyda w osiąganiu przyszłych celów zawodowych. Do letnich wakacji postaram się ukończyć zaległe projekty, które zamiast wykonać, odkładałem na później, a przyjmowałem kolejne zlecenia.
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 2
@Odbytko_ze_Zwieracza ja natomiast jestem osobą wielu talentów, lecz przeważnie kończy się na chwaleniu nimi, ponieważ nie działam nic w kierunku ich rozwijania. Do tej pory tylko zaczynałem przygody w wielu dziedzinach, ale szybko się zniechęcałem i zaczynałem coś innego. Najważniejsze jest to, aby postawić sobie cele i konsekwentnie je realizować.
  • Odpowiedz
Trochę może chwale się, trochę ku przestrodze. Dziś mija 151 kiedy jestem trzeźwy i 165 kiedy nie gram. Uzalezniony bylem od mlodych lat, moje ciagi trwaly miesiacami, dlugi rosly z dnia na dzien, potracilem wszystko razem z ukochana osoba. Nie dawałem sobie już rady sam ze sobą, był to etap gdzie widziałem już swoją metę. 8 sierpnia zgłosiłem się na leczenie i to była najlepsza decyzją w moim życiu. Czuję się stabilnie
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach