• 141
@BreathDeath: Tu nie chodzi o spółkę. Żyjesz w kraju, w którym zabroniono umieszczania nazwisk na domofonach ze względu na "ochronę danych osobowych". Tymczasem okazuje się, że krajowe podmioty medyczne pakują dane osobowe wszystkich pacjentów, uzupełnione o szczegółowe dokumentacje medyczne - do systemu zarządzanego przez jakiś startup, który następnie zostaje sprzedany za granicę i nikt o tym nawet nie wie.
Taka transakcja powinna być monitorowana przez służby.
Serwis zawierający dane osobowe
  • Odpowiedz
Ten kraj to karon oszczany przez psy, wrzuć to na główną jakoś.
A transakcja była z pewnością monitorowana przez służby ale akurat nie nasze xD
  • Odpowiedz
@PakaBaka: przeciez to ile my jako narod przepalamy pieniedzy tracac swoj czas w ten sposob przerasta to ile odzyskujemy. Wiadomo, ze wiekszosc ludzi uwaza, ze czas nie ma wartosci, ale tak to trzeba liczyc, bo czas to pieniadz
  • Odpowiedz
@RodrigoMendoza: słyszałem o gościu którego nie przyjęli bo napisał że mu zmarła matka, pewnie mają tam przepisy żeby nie przyjmować przez jakiś czas bo może ma depresje to żeby mu nie dawać broni do ręki
gorzej jak by ktoś napisał że lubi się znęcać nad więźniami, nie przyjęli go, dowiedział się żeby tak nie pisać i po pół roku już spoko przyjmujemy pana
  • Odpowiedz