Mam pytanie do eksperta, jestem stuleją lvl 30+ informatyk 20k+ miesięcznie, pracuję z domu więc praktycznie jestem dostępny od ręki 24/7. Czy mogę adoptować dziecko? Sam się nie rozpłodnię bo stuleja, są samotni ojcowie na tym świecie, więc chyba dałbym radę jakiemuś porzuconemu dziecku zapewnić dobre i pełne miłości życie. Jak to wygląda prawnie?

#adopcja #kiciochpyta #pytaniedoeksperta
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ponad 90% adopcji w Japonii (w jednym źródle znalazłem nawet informacje o 98% w jednym roku), dotyczy 20–30-letnich mężczyzn! Chodzi o kwestii dziedziczenia firmy, często adoptuje się swojego zięcia.

#ciekawostkiantrosa #japonia #adopcja
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niech mi ktoś wytłumaczy, jaki jest sens posiadania psa z rodowodem, gdy nie zamierza się go wystawiać na wystawach, konkursach, itp.?

Ludzie garną do tych szczeniaków z hodowli, z rodowodami. A jak proponuję, aby jedna osoba wzięła szczeniaczka ze schroniska, i z pewnością znajdzie takiej rasy jaką chce, to nie - bo musi być z rodowodem.

K---a, tyle piesków potrzebuje domu, tyle jest smutnych zwierząt w schroniskach, a ludzie KUPUJĄ za 200,
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pies jest dla mnie przyjacielem a nie jakimś przedmiotem, zabawką, mama chcem białooom puchatooom.


@Nokja: ale dlaczego stawiasz tylko takie dwie alternatywy: przyjaciel vs. przedmiot? Świat nie jest czarno-biały, pies konkretnej rasy może być przyjacielem. Jeśli np. ktoś prowadzi aktywny tryb życia i dużo biega to czemu ma sobie nie kupić psa bardzo lubiącego biegać? Jak ktoś jest myśliwym to czemu ma nie kupić psa myśliwskiego? Jak ktoś chce żeby pies
  • Odpowiedz
Nawet jak masz psa z superhodowli to nie wiesz czy Ci pies nie zachoruje, albo nie ulegnie jakiemuś wypadkowi, więc strach przed chorobami jest dla mnie trochę irracjonalny.


@Nokja: masz gwarancje braku ciężkich wad genetycznych, które w danej rasie były dość powszechne - mam wrażenie, że po prostu nie specjalnie znasz temat i tylko coś Ci się w danym temacie wydaje. Nie mówimy o zwykłej chorobie czy wypadku - mówimy o
  • Odpowiedz
Mam znajomych, cudowni ludzie. Sami nie mogli mieć dzieci, więc adoptowali 3 maluchów. Adoptowali z niemałymi trudnościami, bo pato-rodziny maluchów ich nachodziły, groziły i tak dalej.

Ale się udało. Od paru lat tworzą szczęśliwą rodzinę. Dzieciaki od początku wiedzą o tym, że są adoptowane, mimo że samego procesu adopcji nie pamiętają, bo po kilka miesięcy miały.

Szczęśliwa rodzinka. Gdyby nie chorzy umysłowo ludzie wokół...

"A
  • 44
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Parze nie udało się zablokować możliwości adoptowania ich dzieci przez homoseksualną parę. Sąd w Kent uznał, że adopcja będzie najlepszym rozwiązaniem. Podczas rozprawy rodzice oskarżyli sąd o próbę przekształcenia ich romsko-słowackich synów w "angielskie dzieci z klasy średniej".

http://www.rp.pl/artykul/1112443.html

#homoseksualizm #adopcja #uk
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach