Nie zapomnę taksówkarza... Kurs za około 20 zł. Wpisane 200 zł. Podaje mi terminal. Oddaje mu terminal. On mi znowu podaje terminal. Oddaje terminal. Znowu chce mi go oddać. Mówię by spojrzał. Spojrzał i znowu mi podaje. Mówię wkurzony, że chyba coś się nie zgadza. Poprawił, zapłaciłem.
- Nie wstyd panu?
- Nie.
WARSZAWA XD
Z




























