Anyone who would blame their own actions on anything external to themselves, whether its "poverty" or "god" or "the devil", is admitting that they voluntarily gave up their free will and the ability to exercise it. A creature that does not possess free will is an animal, and should be treated as such. Seeing as how these animals have proven themselves to be violent, they should be put down for the good
@OjciecMarek: Czyli nie zrozumiałeś przesłania, post dotyczy ludzi którzy nie są w stanie przyjąć na siebie winy zwalając ją na okoliczności, "Bóg mi kazał", "Diabeł mnie zmusił" i "to przez biedę" zostały wyróżnione bo tacy ludzie używają tych tłumaczeń, w momencie w którym ideologia zastępuje odpowiedzialność dowiadujesz się że wszyscy strzelali, więc ja też musiałem. Albo że za krótka spódniczka była. Wszystkim swoim czynom winna jest osoba je czyniąca, po prostu.
Jestem prawie pewien, że sąsiadka właśnie wezwała na mnie bagiety.

Mieszkam sam w zabitej dechami dziurze niedaleko granicy Podlaskiego i Warmińsko-Mazurskiego. Mam jedną sąsiadkę. JEDNĄ. I tak się składa, że jest absolutnie #!$%@?ęta. Powiedziałbym, że żyje sama, ale tak nie jest. Ma dosłownie hordę 20-30 dzikich kotów, które rezydują sobie na naszych posesjach.

Tak właściwie to nie przeszkadza mi to aż tak bardzo. Daję sobie radę z tymi obrzydliwymi kotami. Jedynym moim
It's useful to know the basic mechanisms for perceiving well being/happiness.

Happiness is relative. Things seem good until you see something better, so try to only compare yourself/situation to worse. Schadenfreude is important, as is an occasional good deed. Don't expect to be happy for long after obtaining what you wanted. Even lottery winners and people that become crippled end up at an average level of well being after a few months,