Ciekawym trendem w przypadku #medycyna i #lekarz100k jest medycyna estetyczna. Widzę kolejna znajomą znajomych; jest lekarzem świeżo po studiach (ale oczywiście podpisana "dr") i ma swój gabinet medycyny estetycznej. To po to zabija się kierunek kosmetologii by konowały zamiast leczyć ludzi mogli wstrzykiwać botoks? Nie wiem choć się domyślam

szmichal































