ubezpieczenie od nieruchomości przestaje obowiązywać
@P-v-E: no nie, nie tak. Ubezpieczenia od „upadku statku powietrznego” nie masz, bo jest wykluczone w OWU.
Wojna, czy nie, jak ci dron spadnie na dach, to remontujesz z kieszeni.
Ale jak ci sąsiad zaleje, albo wichura okna powybija, to umowa jest umowa - muszą wypłacić.



















Przecież mamy legalną b--ń – wystarczy wyrobić pozwolenie. Łączny koszt to około 2–4 tys. zł. Potem możesz sobie kupić choćby Glocka albo kałacha.
Wymagania są dość jasne:
mieć ukończone 21 lat,
być zdrowym psychicznie i fizycznie, żeby nie zrobić krzywdy sobie ani innym,
@V3ntu: Właśnie chodzi o to, żeby nie było „bardziej”. Niech będzie tak jak w Czechach. Albo Niemczech. Albo Szwajcarii. Albo Włoszech.
Dlaczego my musimy mieć „bardziej”?
Całe szczęście, że nie trzeba być członkiem Polskiego Związku Motorowego i „odhaczać” corocznych rajdów, żeby mieć „pozwolenie na jazdę”.
Czy jeździć z „prowadzącym jeżdżenie” na miejscu pasażera.
@crystalmethh: jest dosłownie dokładnie odwrotnie
Nie. Dopóki sprawa się nie wyjaśni, to owszem, zostaniesz zatrzymany. Ale jeśli to jest prawidłowa obrona konieczna (a nie, że zapraszasz teścia na wódkę, potem się kłócicie, idziesz się wysrać, wracasz jak on maca ci żonę po dupie i strzelasz mu pięć razy w plecy jak ucieka przez okno), to nie idziesz siedzieć.
Obrona nogą od stołu jak najbardziej też. Leży trup, stoisz ty z nogą od stołu, a na tobie krew trupa.
Czym to się różni od dziury po kuli?