W Lesie Młochowskim, ktoś tłucze szkło i robi przeszkody dla rowerzystów

Dodatkowo pozostawia tabliczki, gdzie mówi o "chamstwie na rowerach" oraz, że ścieżka ma być "dla mnie, żony i moich dzieci". Zapowiada, że regularnie będzie na długości leśnych ścieżek rozrzucał szkło z potłuczonych butelek. W powiązanych kilka zdjęć z tabliczkami i szkłem dla ludzi bez konta fb.
z- 160
- #
- #
- #
- #
- #
- #


















jakbym zmienił dziecko na psa, który lata bez smyczy po lesie to też byś krytykował?
jedyne czego bym chciał to żeby zarówno rodzice pilnowali dzieci (a właściciele psów) a rowerzyści mieli więcej wyobraźni.
edit: wielu rodziców, przynajmniej w waw, potrafi zwrócić uwagę na dziecko, objąć ręką jak widzą rower z naprzeciwka więc jak widać się da