Mam pewien problem. Otóż mam dziewczynę, która ma dosyc dobrze płatną pracę, a ja jestem w zasadzie bezrobotny bo tylko co jakiś czas jeżdżę na glovo i z tego są marne pieniądze. Chcielibyśmy pojechać gdzieś na urlop za granicę, ale ja jej mówie że nie mam pieniedzy a ona, żebym sie pieniędzmi nie przejmował bo ona ma. Czyli co ma być tak, że ona będzie za wszystko płacić? Bo ja sie troche
Mordo, to jej decyzja i najwyraźniej zależy jej na wspólnym czasie. Wynagrodź to swoim zaangażowaniem. Na wyjeździe zaplanuj zwiedzanie ciekawych miejsc w wolnym czasie i znajdź piękne punkty widokowe. W wolnej chwili zrób dobre kanapki, kup wino i zabierz ją na piknik nad morzem. Pieniądze to nie wszystko, ona na pewno doceni Twoje starania. Gdyby nie chciała, to by nie finansowała wyjazdu. Po prostu nie bądź sierotą na miejscu i
@soshiu Nie. Gdyby tak było to wszyscy by brali renty. Po za tym masz różne grupy inwalidzkie i czasami nawet taka diagnoza nie daje Ci opcji na rentę. Chcesz to próbuj ale przygotuj się na to, że to może nawet z rok potrwać
Nic mnie nie interesuje, jestem ciągle apatyczny. Siedze w domu całymi dniami, czasami pójde pojeździć na glovo ale to tyle. #przegryw #pracbaza #zalesie
Mam dziewczynę z którą mieszkam. Ona ma pracę i radzi sobie calkiem dobrze. Ja natomiast nnie zarabian i nie dokładam sie do czynszu i troche mnie to boli bo chciałbym jakos jej pomôc w prowadzeniu domu. Mam pracę w glovo ale marne pieniadze są z tego. Ona mi mówi, że jest wszystko w porządku i nie musze sie przejmować pieniędzmi, ale ja jako mężczyzna jednak sie tym przejmuje. Co powinienem zrobic? #
Mam 23 lata. Mieszkam z dziewczyną w Warszawie. Ona w zasadzie mnie utrzymuje, ma normalną prace w korpo a ja jestem w zasadzie bezrobotny. Coś tam sobie dorabiam w glovo ale to są śmieszne pieniądze, nie mam nawet roweru elektrycznego tylko zwykly. Źle sie z tym czuje, ze jestem na jej utrzymaniu mimo że ona mówi, żebym sie tym nie martwił. Studiuję psychologie i mam w planach na nią wrócić od października
Mieszkam z dziewczyną. Nie dokładam sie do czynszu bo nie mam kasy. Nie mam tez pracy. Nie wiem co mógłbym robić w tej Warszawie. Głupio mi troche jest być na jej utrzymaniu. Narazie nie narzeka ale nie wiem jak to bedzie na dluzszą mete. #zalesie #warszawa #pracbaza
@soshiu: pewnie Twój profil sie nie wyswietla, mozliwe ze np masz jakies swieze konto, stare zdjecia, ktore Tinder zindeksowal. Zakladam ze profil masz normalny, bez jakiegos trololo. Generalnie dzis ta apka bardzo slabo dziala, jest tez duza podaz mezczyzn tam
Dwa i pól koła miesiecznie powinno wystarczyć na życie w tych czasach? Mam tu na myśli wiadomo - wynajem lokum + żarcie i podstawowe potrzeby. #pytanie #pracbaza #nieruchomosci
@soshiu mam męża w spektrum autyzmu i sama też jestem w spektrum autyzmu i to najlepszy związek mojego życia. Ogólnie osoby autystyczne lepiej się dogadują z innymi osobami autystycznymi a z neurotypowymi czy z osobach ADHD mogą mieć non stop konflikty i problemy ze względu na inny sposób komunikacji, inne potrzeby czy inne postrzeganie świata.
@Lonate autyzm to kiedyś były objawy autystyczne z brakiem porozumiewania się werbalnym z otoczeniem (często upośledzenie umysłowe), a osoby z cechami autystycznymi ale porozumiewające się werbalne z otoczeniem to był zespół aspergera. Od wprowadzenia przez WHO diagnostyki wg zaleceń ICD-11 autyzm i zespół aspergera nazywa się spektrum autyzmu (czyli po prostu nasilenie objawów o różnym stopniu).
Mimo otrzymania już jakiś czas temu diagnozy autyzmu, a póżniej też #adhd dalej co jakiś czas wątpię, że rzeczywiście to mam. Wiem, że syndrom oszusta to jeden z objawów, ale najbardziej mnie męczy to kwestionowanie ciągłe, do tego stopnia że nawet przestaję ufać, że coś takiego jak autyzm i adhd istnieją a ja wszystko sobie wymyślam i robię wymówki. Niektórzy wysuwają takie tezy, że nie ma czegoś takiego jak autyzm
@soshiu: Kiedyś nad tym myślałam. Przez całe dziecińśtwo miałam autyzm, ale nikt go nie widział. Dzięki temu miałam tylko łatkę dziwaka, a nie przegrywa i spierdoxa. Warto takie rzeczy przemyśleć, do czego ci jest diagnoza potrzebna. Mi pomogło zrozumieć siebie, ale wcale nie pomogło w relacjach z innymi ludźmi. Nie wiem nawet, czy dodatkowo nie szkodzi. Aha i gdy chodziłam do szkoły, autyzm na oko miało 1/4 klasy. Adhd mieliśmy
Mordo, to jej decyzja i najwyraźniej zależy jej na wspólnym czasie. Wynagrodź to swoim zaangażowaniem. Na wyjeździe zaplanuj zwiedzanie ciekawych miejsc w wolnym czasie i znajdź piękne punkty widokowe. W wolnej chwili zrób dobre kanapki, kup wino i zabierz ją na piknik nad morzem. Pieniądze to nie wszystko, ona na pewno doceni Twoje starania. Gdyby nie chciała, to by nie finansowała wyjazdu. Po prostu nie bądź sierotą na miejscu i