Rowerzystka zderzyła się z psem i złamała kręgosłup. Świadek nie wezwał pomocy

"Najpierw myślałam, że prawdopodobnie żebra przebiły mi płuca. Prosiłam tego pana, żeby zadzwonił na pogotowie i powiedział gdzie jestem, aby ktoś mnie znalazł. Pan starał się uspokoić psa, który utykał i powiedział mi, że mam się zamknąć i sp…, bo jestem histeryczką. Zabrał psa i odjechał"
z- 409
- #
- #
- #
- #
- #














@matijas: ktoś wrzucił link do tego portalu - zwykle robiła 60 km w 2 h. W dzień wypadku, w 57 minut zrobiła 32 km - czyli musi zwykle jeździć koło 30-35 km/h. Średnio, to znaczy niekoniecznie w tym miejscu. Nie znam się... ale tak na oko 30 km/h to sporo.