Wiem ze nie będę szczęśliwa na emigracji, czułabym się obco. Ale gdy co drugi dorosły człowiek z zadowoleniem zaznacza krzyżyk przy tak brudnej postaci, często kierując sie nawet nie swoim interesem (nawet jeśli źle pojmowanym) co tym żeby innych Polaków piekła d--a, ewentualnie zostaje w domu bo przekonał sam siebie że skoro nie interesuje się polityką to polityka nie interesuje się nim to oprócz smutku czuje obrzydzenie. Do tych pierwszych, drudzy to

wieprzowina







































