@sierzchula: Dobrze macie rację, bierzmy pochodnie i widły idziemy szturmować pizzerie!
@Nadaje_z_piwnicy: Dokładnie tak jak mówisz, od jednego końca spektrum do drugiego. Albo w---------y spalone, aż nam się uszy trzęsą, albo lecimy z widłami! Żeby tylko był jakiś inny bardziej cywilizowany sposób na wyrażenie niezadowolenia z podania spalonego dania... hm, pomyślmy...


















Miałem kiedyś spotkanie z prezesem jednej z firm ale musiał gdzieś wyjechać i powiedziano mi że do sali konferencyjnej przyjdzie dyrektor handlowy. Wchodzi młody facet i podaje mi rękę mówiąc "siemaszko" na co ja (przysięgam nie wiem do dzisiaj dlaczego myślałem że się wita) mówię mu "siema". On tak poważnie na mnie patrzy i dodaje "Robert Siemaszko". Ja trzymam tą jego dłoń i odpowiadam: Michał, siema.