Mirki, mam w domu dwie kolumny Altus 100 tylko że materiał na maskownicach wygląda już strasznie paskudnie (głównie ze starości ale kot nie pomógł wcale:/). Wiecie może gdzie można kupić nowe maskownice albo chociaż materiał? A jak materiał to jak to wymienić? Albo czy kolumny mogą grać ze zdjętymi maskownicami? #poznan #altus #glosniki #kiciochpyta
@oh_cherry: w poznaniu jest kilka osob, ktore regeneruja glosniki i odnawiaja kolumny, zerknij na olx. mozesz tez sama wymienic material na maskownice, do kupienia to jest np na allegro :-)
Proste i tanie przepisy na na zdrowe napoje dla dzieci. Nie kupuj już przesłodzonych i drogich "soczków", lepiej kup owoce, warzywa i sama przygotuj napój dla dziecka. Zdrowie i taniej.
@projektant_doktorant: ja dorzucę tylko że moi rodzice mieli do pomocy 2 babcie i 1 dziadka (znaczy się swoich rodziców), którzy mieszkali blisko i pomagali ogarnąć. Ja teraz do pomocy nie mam... nikogo. Rodzice mieszkają 500km dalej, teściowie -300. Wpadają na weekend albo jak jest mega awaria. A no i moja mama była przez 3 lata na wychowawczym. Jak siedziałam z synem w domu to ogarniałam wszystko - sprzątanie, domowe obiadki,
@Kajetan8: ja się zgadzam że wózek jest ułatwieniem - ja mam trochę inny bo nie thule a babyjogger (też trójkołowiec z dużymi kołami) i nie biegam a jeżdzę na rolkach z synem w wózku. I jest faktycznie sporo lżej. To oczywiście tylko moja opinia ale od kiedy jeżdzę z wózkiem jestem w stanie spokojnie zrobić dłuższą trasę niż przed ciążą i nogi bolą mniej.
@kufelmleka: chyba norweg, ewentualnie syberyjski - podobne są ;) szacun dla kota - że biegnie. mój sybirak to tylko by leżał. i leżał. i leżał. i potem jadł. i znowu leżał.
@xardas_pl: mój drogi, nie zakładaj jeśli nie znasz tła. kot jest na diecie, nie przekarmiany, żre wydzieloną ilość specjalistycznej karmy. jest też pod opieką weta, bo ma trochę problemów zdrowotnych (guz na śledzionie, operacja futro czeka niebawem). jest też dziko leniwy i bardzo ciężko go zmusić do ruszenia łapą - może po zakończeniu leczenia się to zmieni a może nie, bo jak był zdrowy i chudy to też był leń
@xardas_pl: czytaj ze zrozumieniem: tłem jest choroba. Twierdzisz, że krzywdzę kota myśląc że o niego dbam - nie zgadzam się z tym. Dbam o moje futro, ale nie na wszystko mam wpływ niestety. I nie wszystkie problemy rozwiązuje racjonalne żywienie - mój kot jest tego przykładem. Ma bardzo racjonalny, ustalony wspólnie z weterynarzem tryb żywieniowy. To nie jest kot dokarmiany whiskasem i resztkami z obiadu. Więc czepiaj się czego chcesz
@xardas_pl: chłopie, choroba wpływa na przykład na zwolnienie metabolizmu. I na zaburzenie pierdyliarda innych akcji, które dzieją się w organizmie kota. I na to, że kot nie jest aktywny - bo się żle czuje. Nie jestem wetem, nie jestem lekarzem, nie będę Ci tego wyjaśniać. Ja wiem, że na wykopie uważa się powszechnie, że każdy grubas jest gruby bo w-------a tony żarcia, ale serio, czasem (nawet i u kota) otyłość
@xardas_pl: 40 g to zmniejszona dawka. Dawka normalna tej akurat karmy, której używamy to ok 60-70 g. Pewną ilość wartości odżywczych zwierz musi dostać. Zaraz mi napiszesz, że mogę przecież kotu dać 30 g, wtedy schudnie! Mogę też go przestać karmić przez 2 tygodnie! Odpowiem: poczytaj czym jest stłuszczenie wątroby u kota.
Nie ma sensu dyskutować z kimś, kto upiera się przy swoim i ignoruje wszystkie argumenty, Wybacz, pozostanę jednak
My jesteśmy właśnie na etapie wymieniania klamek w oknach - młody nauczył się wdrapywać na meble i dosłownie 5 sekund zajmuje mu dosunięcie krzesła do okna i wdrapanie się na parapet. Jeszzce nie rozgryzł jak się otwiera okno ale kombinuje więc pewnie to kwestia kilku dni. Dzieci czasem zaskakują nas swoimi nowymi umiejętnościami w najmniej odpowiednich momentach...
O matko, nie wiem skąd mi się to wzięło, ale za dzieciaka ten cholerny kogut z czołówki śnił mi siè po nocach jako najgorszy koszmar. Nie pamiętam ile razy budziłam się z rykiem, że "kukuryk mnie gonił". Teraz mam prawie 30 na karku i dalej się wzdrygam na jego widok. Nie cierpię dziada.
Norweskie przedszkolaki nie wybiorą się w tym roku na bal. Dyrektorka twierdzi, że karnawałowa zabawa nie pasuje do wartości wyznawanych przez Norwegów, a przebieranie się chłopców za superbohaterów, a dziewczynki za księżniczki tylko niepotrzebnie umacnia kulturowe stereotypy .
@Billysnake: nie wiem jak się do tego odnieść. Jest to synek mojej koleżanki z podstawówki. Poprosiła o pomoc w rozpowszechnieniu - przyszedł mi go głowy wykop więc wrzuciłam. Co innego poza tym i przelaniem kasy mogłam zrobić?
@oh_cherry: wykopkowy kulig to by było coś. W zasadzie mógłbym kierować, ale nie wiem gdzie ten kulig miałby sie odbyć, żeby nie mieć problemów z policją xD
Mirki, już kiedyś o tym pisałam, teraz jeszcze raz:
Szukamy domu dla naszej 3 letniej kotki Hari. Hari jest drobną (jak na Maine Coona - waży 4,5 kg), sympatyczną kotką, która uwielbia przytulanie, głaskanie. Lubi się bawić z opiekunem, jest wesoła ale grzeczna, nigdy nic nie zniszczyła. Czasem, jak to kot, biega i szaleje ale zazwyczaj lubi spać na kolanach i mruczeć. Hari jest wysterylizowana. Zdecydowanie to kot domowy - lubi przebywać na zabezpieczonym balkonie ale
Drodzy Właściciele Psów, błagam was, sprzątajcie po swoich pupilach! Jeśli sprzątacie to uczcie swoich rodziców, dziadków, dzieci, dalekich krewnych żeby też sprzątali.
W okolicy mojego osiedla są trzy duże, ładne parki. I nie wiem, czy to ja mam takiego wyjątkowego pecha, ale ciągle podczas spacerów zaliczamy jakieś miny. Naprawdę, nie da się wejść na trawnik żeby coś nie wdepnąć. Wszystkie trawniki są zaanektowane przez psy = całe w kupach. Może ja coś robię źle, ale
Praca zdalna czy brak sztywnych godzin w wielu firmach są już praktycznie normą. Coraz częściej pracodawcy idą o krok dalej i skracają etatowym pracownikom godziny bez uszczerbku finansowego. Czy to może się udać w Polsce?
Pracuję w korpo. Po macierzyńskim wróciłam na jakiś czas na pół etatu(niestety niedługo koniec) i muszę przyznać że w ciągu tych 4h niekiedy robię więcej niż kiedyś przez 8h. Wiem że mam mniej czasu i zależy mi na tym żeby wyjść z pracy na czas więc skupiam się na pracy bardziej. Nie ma siedzenia na kawie w kuchni czy przeglądania Facebooka. Ani wykopu;) nie, jeszcze nie jestem w pracy, idę dziś na
Dwa lata temu w łódzkim XXI Liceum Ogólnokształcącym było 60 uczniów, którzy mieli zwolnienia z lekcji wychowania fizycznego. W tym roku szkolnym takich uczniów jest tylko dwoje i są to osoby, które przeszły operacje i rzeczywiście mają poważne schorzenia.
Całe liceum miałam zwolnienie z wfu. Miałam wtedy problemy z kręgosłupem, mogłabym wykonywać określone ćwiczenia ale szkolnym wfie niestety lepiej mi nie było. Do tego nienawidzę sportów zespołowych a tylko to działo się na zajęciach. Do tego babka prowadząca zajęcia była wredna dziwką, dziewczyny potrafiły wchodzić z zajęć z płaczem. Do tego zajęcia z wfu były zawsze o 7 rano. Nie mieliśmy pryszniców. Nie przeszkadza mi to prowadzić w miarę aktywnego trybu
Komitet Praw Dziecka wzywa Polskę do likwidacji "okien życia" i promowania alternatywnych rozwiązań umożliwiających zrzeczenie się praw do dziecka. Nie zgadza się z tym Rzecznik Praw Dziecka. Nie możemy likwidować alternatywy, która może uratować dziecku życie.
Policjanci zatrzymali 19-letniego mężczyznę, który jest podejrzany o usiłowanie rozboju. Sprawca zaatakował mężczyznę tłuczkiem do mięsa na osiedlowym parkingu i zniszczył w jego samochodzie tablice rejestracyjne. Bo... były z innego województwa.
@piter12: działa to w dwie strony - mój znajomy od kilku lat mieszka w jednym mieście a blachy ma z drugiego (300 km dalej, autko zarejestrowane nadal na rodziców). Jeździ jak totalny burak i zawsze swoje buractwo usprawiedliwia: "Spie#$$lać, ja nie jestem stąd, mam prawo". Strach z nim do samochodu wsiąść, poziom buractwa level hard.
W Poznaniu na przykład zabezpieczeniem jest zaczepianie w widocznym miejscu w aucie emblematów lokalnej drużyny piłkarskiej. Nawet jeśli ma się inne blachy to samochody z szalikiem Lecha nie są ruszane. Podobno. Trzeba tylko uważać, żeby potem nie pojechać z takim emblematem do miasta w którym Lecha się nie lubi ;) Chociaż legenda miejsca głosi, że ktoś kiedyś w ramach zabezpieczenia zawiesił szalik lecha na bocznej szybie tak, że połowa była w aucie
Australijskim chirurgom podczas 6-godzinnej, innowacyjnej operacji udało się uratować malucha, który w wyniku ciężkiego wypadku samochodowego doznał oderwania rdzenia kręgowego od mózgu.
Ciekawostka - może (oby) ktoś skorzysta: Tego typu urazy to wynik przewożenia dziecka w samochodzie przodem do kierunku jazdy (w fotelikach skierowanych przodem, które niestety w Polsce są baaardzo popularne). W skrócie - głowa dziecka jest nieproporcjonalnie duża w stosunku do reszty ciała i przy uderzeniu waga głowy może spowodować ogromne urazy kręgosłupa - jak w artykule. Dużo bezpieczniejsze są foteliki tyłem do kierunku jazdy (tzw foteliki rwf). W takim foteliku, wbrew
@list86: wiadomo, że wysokiego sześciolatka do rwf się nie wciśnie. Ale nawet do małego samochodu da się dobrać taki fotelik żeby zmieścił się z tyłu. Nogami nie warto się przejmować, serio, miejsca dzieciak ma zazwyczaj sporo (czasem więcej niż w foteliku przodem), co najwyżej oprze sobie nogi na oparciu fotela. Mój maluch trzyma nogi całkowicie naturalnie :) Mnie do dalszego wyszukiwania infodmacj o rwf zachęcił ten wpis: http://mamygadzety.pl/rwf/
@list86: @enron: ważna jest jeszcze jedna rzecz - prEd zakupem trzeba koniecznie fotelik przymierzyć do samochodu! I czasem się okazuje, że isofix wcale nie jest lepszy od mocowania na pasach. W moim aucie na przykład tak jest - na isofixie wszystkie foteliki latają a zapięte pasami (jeśli się da oczywiście, bo nie każdy da radę, ja mam axkida) siedzą pancernie
@enron: jak szukaliśmy fotelika to przymierzaliśmy co najmnie 3 -4 foteliki na pasy. Przy ilości rwf ogółem to według mnie niezly wynik. A samochód mam starszy i ze zdecydowanie krótkimi pasami. Nie było problemu z zapięciem (mimo że maxi cosi cabrio na pasach ledwo ledwo się zapinał). Problemem natomiast było zbyt płytkie usadowienie isofixa i nachylenie kanapy. Dla chcącego nic trudnego, czasem po prostu w sklepach sprzedawcom nie chce się
Jestem sobie jaka jestem. Szukam. Marzę. Kombinuję.
Szydełkuję i pracuję ze zwierzakami.
Znajdź mnie na fb/insta:
Mam psa na punkcie kotów
Czarne Drzewo
Albo czy kolumny mogą grać ze zdjętymi maskownicami?
#poznan #altus #glosniki #kiciochpyta