Op zdaje się odrzucać chęć pomocy innych, co szkodzi skonfrontować wyniki?
Ja nie jestem ekspertem, ale w tak dużej społeczności może trafić się ktoś kto miał z czymś takim do czynienia czy jako pacjent czy jako lekarz.
Pytania @Furox się bronią same w przeciwieństwie do tego co tam wyplułeś w tych kilku postach.

















Mówi się o epidemii samotności, ale jak to wygląda u nas, na Mirko? Czy faktycznie zamknęliśmy się w piwnicach, czy może to tylko stereotyp? Wyłączając wyjścia do pracy, szkoły czy po bułki - jak
Jak często spotykasz się z ludźmi twarzą w twarz (poza pracą/szkołą)?
Za czasów studenckich spotkania były praktycznie codziennie.
Będąc w pierwszej pracy część ekipy miała inne godziny i już było trudniej - ale nadal 2-3 razy to była norma.
Punkt zwrotny to dzieci i o ile sa zdrowe to nadaldal raz w tygodniu to norma, ale jak nie są to rzadziej...