Na dyskotece koleś całuje się z dziewczyną, a ona co jakiś czas spluwa.
Koleś w końcu nie wytrzymał i pyta:
- Co jest do cholery, ja tutaj staram się być romantyczny, całuję się z tobą, a ty tak plujesz co chwila?!
Dziewczyna, lekko zawstydzona:
- Aaaaa, wiesz śmieszna sprawa, bo przed chwilą robiłam pałę Grześkowi, a on wcześniej zapinał Bożenę w kakao, a ona wczoraj jadła makowiec.





















- Dziń dobly, ci jest mąka?
- Nie ma mąka - odpowiada sprzedawczyni, zmierzywszy obcokrajowca wzrokiem.
Chińczyk chwilę wpatruje się w panią jak zaczarowany, kiedy ta już, już chce mu zacząć tłumaczyć na migi, pyta niepewnie:
- A ciemu pani uziwa mianownika ziamiast dopełniacia?
#suchar