Katowice – Hel
Trzecia próba dotarcia na rowerze nad Bałtyk, w trybie jazdy NON-STOP. Dwie poprzednie próby opisywałem tutaj:
http://www.wykop.pl/wpis/17567301/760-231-520-759-711-katowice-tczew-zawsze-chcialem/
http://www.wykop.pl/wpis/17854537/649-870-480-649-390-czyli-druga-proba-dojazdu-z-ka/
W końcu się udało!
Tym razem w planach miałem jakiś dziki nocleg po dotarciu do celu, więc dodatkowo zabieram ze sobą śpiwór i coś na kształt karimatki (złożony arkusz folii bąbelkowej o wymiarach na oko 1x1,5m).
Pierwotny plan jest taki, że dojeżdżam do Sopotu, następnie
źródło: comment_DS6wntZhNPLIiI3pb1AILz60BF2DQWaL.jpg
Pobierz















Udało się w weekend zrobić trasę Gliwice -> Kraków i Kraków -> Gliwice, więc wpadło 2 x #100km ;). @schrodingerscat prosił o dłuższą relację, więc dostarczam. Wyjechałem w sobotę przed 12, połowę drogi do Krakowa jechałem w pełnym słońcu (35 stopni w cieniu). Przyjemności z takiej jazdy nie da się opisać słowami, ale da się liczbami - 2/10 :(. Pierwsze 20km zmęczyło mnie bardziej niż
źródło: comment_uSPfFDiz29ndEYEGKQN2kjj97JVufTBn.jpg
Pobierzdokładnie, na dłuższych trasach plecak to zabójstwo dla pleców.