@Mortal84: A tak się zastanawiałem gdzie ten Mortlal84 się podział. Zawsze tyle kilometrów nawet w mrozy, a ostatnio cisza, nawet żadnej zapory. Na dzień dobry widzę ładna fota z Klimonta, z widokiem na moje włości :). Szkoda, że mój telefon przy takich kadrach pod słońce zawsze polegnie.
1150359 - 36 - 46 = 1150277 Z byłego piątku i niedzieli. Trafiła się ładna pogoda w weekend także grzechem było nie skorzystać i zrobić parę kilometrów. Pomimo przyjemnego słońca wiatr w weekend dawał znać o sobie w mocno upierdliwy sposób. Dużym plusem takiej zawieruchy była za to bardzo dobra widoczność. Z górki Klimont pięknie było widać Beskidy a pobliskie wioski nie były zasłonięte całunem spalonego wągla. Miałem nadzieję pojeździć jeszcze w
@polock: Wyjąłeś mi to z ust. Okresy wakacyjne spędzone za bajtla na wsi z całą gamą opisanych przez Ciebie prac należą do najlepszych wspomnień. Teraz to już przeminęło. Dziadka już nie ma, babka lvl 99 robi tylko pomniejsze prace na gospodarce. Kuzynostwo jeździ do pracy do miasta lub na sasy. Pola zarośnięte lub leżą odłogiem. Ech...
@niepoprawny_pesymista: Właśnie, że odkrywanie nowych dróg i miejsc to jedno z ciekawszych zajęć na rowerze które przyciągają do spędzania w taki sposób wolnego czasu. Ale odkrywanie to najlepiej przeprowadzać wiosną lub latem. Gdy jest zima to jeździ się po znanych terenach.
W świetle aktualnych wydarzeń i akcji spod tagu #germandeathcamps warto sobie przypomnieć jak mniej więcej wyglądało wyzwalanie takich obozów. Poza tym świetny serial, a ten odcinek powinien zobaczyć każdy kto neguje niemieckie obozy zagłady z II WŚ
@echelon_: Ja stawiam Pacific i Band of Brothers na jednym poziomie. Jednakże czołówka Pacific jest kapitalna. Zarówno muzyka, ale przede wszystkim pięknie rysowana przechodząca płynnie w kadr filmu. Do tego te detale przy rysowaniu węglem z płytką głębią ostrości. Cudo.
Bylo juz o "talshipach" bylo o windjammrach a dzis bedzie o najwiekszym szkunerze jaki powstal. Tak najwiekszy w historii bo az siedmio masztowy szkuner "Thomas W. Lawson" Wyobrazacie sobie jak to moglo wygladac? 145m dlugosci, blisko 58m wysokosci (od kila do topu) 15m...
@Jormung: @wytrzzeszcz @PMV_Norway W filmie Master and Commander (Pan i Władca na Krańcu Świata) w pierwszej potyczce z Acheronem są pokazane sceny łatania dziur drewnianymi klinami (zresztą technologia używana do dziś). Są również wiadra i proste pompy (4:45). https://youtu.be/E794rTPa4nA?t=223
1211392 - 35 - 46 = 1211311 Sylwestrowa i noworoczna jazda. Pierwszy ładny weekend od chyba trzech tygodni. Przy słonecznej pogodzie to lekko minusowa temperatura nie przeszkadzała. Nawet wiatr pod koniec jazdy nie popsuł dobrego wrażenia z jazdy.
Jako, że nastał nowy rok i nie będę gorszy od reszty szanownego towarzystwa pozwolę sobie na podsumowanie 2016 roku. Przejechane 6141 km z tego zapisane na Stravie 99 tras w sumie na 4471 km,
Testowałem dzisiaj #locus (free), ale jednak pozostanę przy #oruxmaps Na początku bardzo dziwnie zapisywał punkty - bardzo duży rozstrzał - co ~150m, do tego ze słabą dokładnością - wiele punktów poza trasą. Ponadto bardzo często (w porównaniu z orux) występował brak zapisu tak, jakby GPS rozłączyło. Przez to niemal wszystkie zakręty zostały ścięte. Miałem po drodze kilka segmentów stravy, ale żaden nie został uwzględniony, bo nie zapisało
@brachistochrona: Ja nie mam żadnego problemu z rejestrowaniem trasy w Locusie. O takich kosmicznych rozstrzałach w rejestrowaniu punktów to wcale. Mam ustawione na domyślnie 10m/5s/100m i nie ma przeskoków z dokładnością rejestrowania śladu. U Ciebie podejrzewam bardziej problem z telefonem albo problem aplikacja/telefon. Po zakończeniu jazdy mam ustawiony automatyczny eksport do Stravy, działa bez zarzutu. Sam gpx rzadko potrzebuję, wtedy hurtowo robiłem np cały rok (parę kliknięć) żeby mi wyeksportował wszystkie
@tosyu: Jednego razu wykorzystałem geocaching jako nakładkę do Locusa do poszukania i objeżdżenia pobliskich bunkrów na trasie którą aktualnie robiłem. Generalnie jest jak pisze @brachistochrona można znaleźć czasami ciekawe miejsca. A szukanie ciekawych miejsc (często pobliskich o których nie miało się pojęcia) to właśnie dla mnie jedna z najfajniejszych rzeczy na rowerze o ile nie najciekawsza.
Chęć pojeżdżenia była dziś zdecydowanie większa niż niechęć do mycia roweru po powrocie. Nie zmieniła tego nawet złapana guma, która trochę pokrzyżowała plany. Drogi mokre, wilgotność over 9000, ale za to wiatr umiarkowany, więc jechało się całkiem nieźle.
ale ja musiałem co kilka minut przecierać okulary, bo były tak mokre jakbym w deszczu jechał.
Też tak miałem dzisiaj, w dodatku droga usyfiona, mżawka, ślisko. Mimo, że już mnie skręcało siedzenie w domu to jednak podarowałem sobie taką jazdę po paru kilometrach. Męczenie się w takie warunki to nie dla mnie. Ale szacunek za wytrwałość.
1237478 - 36 = 1237442 Pierwszy wpis w tej edycji. :) Chwila rozpogodzenia i przerwa w pracy pozwoliła na zrobienie rundki. Pętla standarcik na dni gdy nie ma za dużo czasu i/lub warunki są kiepskie. W tym roku zrobiłem 98 tras wycieczkowych lub treningowych zapisanych na Stravie (nie wrzucam codziennych krótkich pracodomów i jazd po mieście). Ciekawe czy uda się dobić do setki. Patrząc po prognozy to mam pewne obawy. Nie lubię
#rowerowyrownik na ostatniej prostej. Teraz znów załamanie pogody zapowiadają, więc trochę wyhamuje, niemniej jednak na dniach będziemy konczyć. Toteż czas na ankietę stworzoną z Waszych propozycji. Propozycję @rdza (dystans do Marsa) odrzuciłem, bo to nierealne (ponad 50 lat jazdy). Jak ekipa rowerowego równika urośnie tak z 10 razy, to pomyślimy. Pominąłem również te bez dystansów. Milion km to około rok jazdy.
Miejsc w ankiecie było tylko 10, więc sorry @kasiknocheinmal (i kolejni),
@metaxy: Właśnie propozycja #kasiknocheinmal aby była to długość Wisły w metrach (1047000) najbardziej mi się podobała. Przy wrzucaniu km można (jak komuś się chce) od razu wpisać w którym miejscu na mapie akurat jesteśmy tzn na którym kilometrze Wisły, miasto, wieś jakieś ciekawe miejsce obok tego kilometrażu. Wszystkie inne odległości są jakieś takie tylko odległościowe. W przypadku Wisły to może nawet i ciekawsze było by dodawanie kilometrów aż dopłyniemy (dojedziemy) do
@metaxy: Rozwijając moją myśl o dodawaniu kilometrów Wisły oraz wpisywaniu miejsca gdzie się znajdujemy aktualnie na Wiśle. Daje to dodatkową motywację odkrywania okolic prawdziwej Wisły i na wrzuceniu przy okazji dodawania wpisu zdjęcia, opisu właśnie przejechanej trasy który np pasuje do właśnie wpisanego kilometrażu na rr. Oczywiście taki bonus mają tylko osoby jeżdżące w pobliżu Wisły ale podejrzewam, że takich jest zdecydowana większość. W końcu Wisła płynie przez całą Polskę. Ponadto
Tylko ten dystans to jest nadal ponad milion. A to długa edycja, ponad rok pewnie
@metaxy: Obecnie kończony dystans to też był milion. Ale może być np krótsza rzeka na tej samej zasadzie np druga najdłuższa rzeka w Polsce Odra 854 000 km. Ale to już było by troszkę mniej ciekawsze od Wisły, tak mi się wydaje.
@metaxy: No tak, z tej strony to argument za zbyt dużą odległością jest zrozumiały. Ja po prostu rower traktuję bardziej krajoznawczo niż jako rywalizację i dlatego mam takie skojarzenia a nie inne. Biorąc pod uwagę przedstawiony argument, moja propozycja kieruje równik w stronę jazdy bardziej krajoznawczej niż rywalizację odległościową. Najlepsza jest opcja wg mnie która przyciągnie osoby do kręcenia i wrzucania na rr niż je
@metaxy: Taka myśl mnie jeszcze naszła: Jeżeli np robimy krotność dystansu Wisły jako całość, to może dało by radę w skrypcie zrobić "lotne premie" np dystans do Oświęcimia -> 106000 km, Oświęcim-Wawel 65960 km itp itd w różnych odległościach które zawsze będą liczone w skrypcie od zera. Wtedy rywalizacja odbywała by się nie tylko jako dystans całościowy ale również na tych lotnych odcinkach dla osób które nigdy nie osiągną pierszego miejsca
ale to chyba już nie na tą edycję, bo musiałbym trochę posiedzieć
@Adammik: To może zrobić w tej chwili krótką edycję do końca roku np na szybko 100 000km. A edycję normalną "Wiślaną" zacząć jak skrypt będzie gotowy. Np od początku roku :D
@metaxy @kasiknocheinmal @Adammik Licząc od źródła i biorąc pod uwagę stronę http://wkw.wloclawek.pttk.pl/kajszlszcz_wisla.html liczenie jest proste. Dla ułatwienia wystarczy tylko dodać 100 i mamy na którym kilometrze się znajdujemy. Przyjmujemy, że całość rzeki liczy wg powyższego liczenia 1041,6 lub poprawnie za Wikipedią 1047 (5,4km popływamy w Bałtyku -> 5 400km na rr). Odpowiada to 1 047 000 km na równiku.
Brakujące 60km od źródła nie wymienione na powyższej stronie (60 000 na rr)
@metaxy: Jeżeli przymierzasz się do nowej ankiety, a jest ona ograniczona w ilości pytań to proponuję w nowej ankiecie pytania: - zostawić najwyższe wyniki z obecnej ankiety - Wisła dodawana z full bajerami (pokazywanie kilometrów Wisły, lotne premie) od nowego sezonu np od 1 marca a do tego czasu równik zimowy dodawany ile osiągniemy do 28.02.2016 - o ile jest to realne i ludzie chcieli by z tego korzystać coby nie
Z niedzieli i z wczoraj. Jesień w łagodnej odsłonie pozwoliła na lajtową przejażdżkę po okolicznych terenach. Nawet jeszcze lekko wilgotne drogi nie przeszkodziły z przyjemnego spędzenia części wolnego dnia. Wczoraj tak świeciło słońce, że pozmieniałem sobie harmonogram w pracy i jeszcze przed zachodem zrobiłem małą rundkę a po jeździe z powrotem do zajęć firmowych. Temperatura była taka, że myślałem o założeniu krótkich spodenek i prawdę
@trace_error: Na śląsku są takie fajowe drogi ( ͡°͜ʖ͡°) Na poważnie to tutaj znajdziesz dokładnie gdzie: https://www.strava.com/activities/780856701 Cała powyższa trasa to asfalt (jedynie jedna odchyłka w trasie to szutrowa hałda murckowska). Generalnie to jeżdżę crossem po wszystkim ale jak jest mokro to w las nie lubię się brudzić.
20271 - 53 = 20218 Zaległe z piątku. Nawet przez pewien czas słońce w piątek się pojawiło, temperatura całkiem znośna. Grzechem nie było skorzystać i zrobić rundkę tym bardziej, że akurat wolne, to jest czas aby pokręcić. Rundka na górkę Klimont zobaczyć jak tam Śląsk i Beskidy w te listopadowe dni wyglądają. Mimo ładnego słońca widoki nie były dobre z racji słabej przejrzystości powietrza (chyba za dużo ludzi do pieca dorzuciło :)
25144 - 40 - 40 = 25064 Z tygodnia. Nic nadzwyczajnego. Trochę się pokręcić po okolicy aby jeszcze nie zapomnieć jak się na rowerze jeździ. Mało czasu i w dodatku warunki pogodowe nie rozpieszczają.
Ale cieplutko! (。◕‿‿◕。) Dzisiaj głównie las, póki jeszcze widno po pracy.
Szkoda, że nie ma online #mapy dróg ppoż. z informacją o nawierzchni. Może zacznę dodawać gdzieś te drogi, którymi można przejechać z punktu A do B bez pchania roweru po piachu? Bawiliście się w takie coś? #google, #openstreetmap ?
@faramka: Na szutrowe drogi google kompletnie się nie nadaje. Openstreetmap jest dla mnie za mało czytelny. Osobiście korzystam z osmapy uruchomionej na Locusie. Dla mnie jest dobrze czytelna na ekranie smartfonu. A piach.. hmm... bywa wredny.
chodzi mi o uzupełnianie map Google i/lub OSM o względnie dobre jakościowo drogi. Właśnie po to, żeby te drogi mieć widoczne w Locusie albo gpsies.com :)
@faramka: Aaa.. to teraz zrozumiałem pytanie ( ͡°͜ʖ͡°) Ale niestety odpowiedzi u mnie brak :(
44500 - 36 - 47 = 44417 Z soboty i niedzieli. Ale pięknie słonko świeciło w niedzielę. Po całych kilkunastu dniach szarówki, deszczu i chłodu człowiek od razu się lepiej czuje jak słońce świeci. Brak słońca i jesienna szarówka strasznie depresyjni na człowieka działa. W niedzielę jak tylko wydobrzałem po wieczornej sobocie to od razu na rower, porządny aparat w garść i dawaj dusza szukać złotej jesieni. Daleko się nie pokręciłem ale
I dlatego nie mam jeszcze ładnych fotek jesieni w tym roku
@faramka: Też tego się obawiałem, ale akurat na niedzielę ładnie się rozpogodziło i było kiedy poszukać ładne kadry. Teraz znowu leje :( . Ale głowa do góry bądźmy dobrej myśli.
A czym je robisz?
@Pieseu: Jak robię szybką trasę to mam ze sobą tylko kalkulator. Jak robię krajoznawczy wypad to zabieram ze sobą sakwę na kierownicę z lustrzanką D90.
@Pieseu: Ha, taki to już problem z lepszym sprzętem i co dopiero z lustrzanką. Ale zdecydowanie wolę pofocić urządzeniem gdzie mam kontrolę nad robionym zdjęciem. Niestety mój aparat nie miał w okresie premiery jeszcze upiększeń typu "z ręki", "HDR" i inne takie jak obecne aparaty. Ale wolę nawet bez, bo zmusza mnie do własnej inwencji i zabawy z fotografią na własną rękę. Ale fotografia to temat
Po półtora tygodnia przerwy z powodu choroby. Ależ mi tego brakowało!
#rowerowyrownik #wyzwanieoshee
źródło: comment_L9fkZBvV7gELgigmjYkpuVto9HCQGIhI.jpg
Pobierz@Mortal84: A tak się zastanawiałem gdzie ten Mortlal84 się podział. Zawsze tyle kilometrów nawet w mrozy, a ostatnio cisza, nawet żadnej zapory.
Na dzień dobry widzę ładna fota z Klimonta, z widokiem na moje włości :). Szkoda, że mój telefon przy takich kadrach pod słońce zawsze polegnie.