682 540 + 150 = 682 690
Bardzo fajna impreza - Ride The Alps, tym razem na Klausenpass. Pomysł prosty - darmowa rejestracja, w dniu wydarzenia od 9 do 16 przelecz miedzy 2 wioskami po obu stronach zamknieta dla ruchu zmotoryzowanego - z wyjatkiem sluzb, Postauto i ew korowodow weselnych. Startujac tuz przed 10 widzialem przez 2h jeden autobus, jednych zagubionych niemcow i radiowoz. No i do tego paresetek kolarzy. Sprzet najrozniejszy - od 20+ MTB, przez stare szosy, po eMTB, rodziny z dziecmi na pierwszym rowerku, a takze eMTB z przyczepami z dzieciakami. No i oczywiscie pelen przekroj szosowek, lacznie z wypasionymi za 10k+ CHF. Do tego na starcie, w polowie podjazdu jak i na przeleczy stoisko z batonikami, woda i izotonikiem dla kazdego bez ograniczen.
Po samej przeleczy, co by nudno nie bylo - Andermatt! Niby tylko miasto, ale podjechac trzeba bylo z Altdorf ponad 1000m. A jak juz sie tam jest, to zal nie zrobic przeleczy. Wstepnie mial byc Gothard, ale to skonczylo by sie powrotem do domu kolo 21-22, wiec poprzestalem na Oberalppass, ktore tez dalo mocno w kosc - nizsze zaledwie o 50m od Gottardpass. Zjazd do Ilanz to juz czysta przyjemnosc - pare serpentyn, a potem lagodnie, ale miarowo w dol, tak ze mozna ciagle 40-50km/h leciec bez wysilku.
Na
Bardzo fajna impreza - Ride The Alps, tym razem na Klausenpass. Pomysł prosty - darmowa rejestracja, w dniu wydarzenia od 9 do 16 przelecz miedzy 2 wioskami po obu stronach zamknieta dla ruchu zmotoryzowanego - z wyjatkiem sluzb, Postauto i ew korowodow weselnych. Startujac tuz przed 10 widzialem przez 2h jeden autobus, jednych zagubionych niemcow i radiowoz. No i do tego paresetek kolarzy. Sprzet najrozniejszy - od 20+ MTB, przez stare szosy, po eMTB, rodziny z dziecmi na pierwszym rowerku, a takze eMTB z przyczepami z dzieciakami. No i oczywiscie pelen przekroj szosowek, lacznie z wypasionymi za 10k+ CHF. Do tego na starcie, w polowie podjazdu jak i na przeleczy stoisko z batonikami, woda i izotonikiem dla kazdego bez ograniczen.
Po samej przeleczy, co by nudno nie bylo - Andermatt! Niby tylko miasto, ale podjechac trzeba bylo z Altdorf ponad 1000m. A jak juz sie tam jest, to zal nie zrobic przeleczy. Wstepnie mial byc Gothard, ale to skonczylo by sie powrotem do domu kolo 21-22, wiec poprzestalem na Oberalppass, ktore tez dalo mocno w kosc - nizsze zaledwie o 50m od Gottardpass. Zjazd do Ilanz to juz czysta przyjemnosc - pare serpentyn, a potem lagodnie, ale miarowo w dol, tak ze mozna ciagle 40-50km/h leciec bez wysilku.
Na







Jestem tu od ponad 3 lat i mimo ze wyjezdzalem bez planu, ale raczej bez mysli o szybkim powrocie, to na czesto padajace pytanie "to zostajesz czy wracasz" do mniej wiecej polowy pobytu odpowadalem "nie wiem", ale juz pozniej zmienilo sie to na "raczej
@michono: sam jestem przed decuzja pakowania sie w nieruchomosc czy nie, wiec po czesci rozumiem twoja argumentacje, ale patrzac jednak dlugoterminowo ma to duzy sens, tak jak z reszta dobrze @manedhel poparl swoim