Nie rozumiem tego bólu d--y o system kaucyjny w Polsce.
Jako posiadacz luksusowego apartamentu 34 m² rozwiązałem temat elegancko i systemowo, wystarczyło zamontować pod sufitem sieć rybacką. Wszystkie butelki i puszki po konsumpcji trafiają prosto tam. Zero bałaganu, zero problemu, trochę jak w porcie w Gdyni, tylko bliżej kuchni.
Jak sieć się zapełni (czyli średnio co kilka dni), robię standardową procedurę logistyczną: demontaż, załadunek na rower z przyczepką i wycieczka 15 km do najbliższego
Jako posiadacz luksusowego apartamentu 34 m² rozwiązałem temat elegancko i systemowo, wystarczyło zamontować pod sufitem sieć rybacką. Wszystkie butelki i puszki po konsumpcji trafiają prosto tam. Zero bałaganu, zero problemu, trochę jak w porcie w Gdyni, tylko bliżej kuchni.
Jak sieć się zapełni (czyli średnio co kilka dni), robię standardową procedurę logistyczną: demontaż, załadunek na rower z przyczepką i wycieczka 15 km do najbliższego












































Sprawdziłem, ile powinien wynosić pierwszy próg podatkowy, gdyby od 2009 roku był waloryzowany tak jak płaca minimalna.
Dlaczego od 2009 roku? Bo wtedy wprowadzono skalę podatkową najbardziej podobną do obecnej: pierwszy próg i potem 32% od nadwyżki.
TL;DR:
@kwark64:
Można liczyć także do średniej krajowej. Wtedy wynik jest niższy niż przy płacy minimalnej, ale nadal dużo wyższy niż obecne