Parobek... zabił sztukę. Gombrowicz trafnie przewidział w Ferdydurke, zwłaszcza w Operetce, całkowite odwrócenie dominanty estetycznej w kulturze światowej. Gwałtowny wzrost znaczenia politycznego i ekonomicznego niższych warstw spowodował rozwój form przekazu z definicji plebejskich, takich jak radio, zwłaszcza telewizja... Co zaowocowało całkowitą dominacją gustu parobka w kulturze i zepchnęło sztukę na margines... Ostatecznym przypieczętowaniem tego stanu rzeczy było wynalezienie Internetu, który zatarł granicę między twórcą a odbiorcą, wytwarzając fałszywe z gruntu przekonanie, że
źródło: comment_1666895536h7j0omUYJ6ABPVkKj0J2cV.jpg
@RozkalibrowanaTurbopompa: na pierwszy rzut oka trafne ale jak się zastanowić to dlaczego niby sztuka ma być zarezerwowana dla "szlachty"? Plebs nie może tworzyć? Tzn, tak niech sobie tam dłutem rzeźbi jakiś góral, niech nawet ktoś zagra ładnie na instrumencie nie kończąc przecież akademii muzycznej i konserwatorium w Wiedniu ale na Boga niech gra na wiosce, dla parobków a nie żeby go słyszano wszędzie. To zarezerwowane dla dobrze urodzonych. I tragedia, powstało
@Seversky7: Nic dodać. Może jeszcze to, że to dzieło mizoandryczne. Prawie każdy mężczyzna w tym serialu jest kretynem, nieudacznikiem, ma jakieś poważne deficyty w przeciwieństwie to wspaniałych, utalentowanych kobiet, które gdyby nie patriarchat to ho ho. A jak nie jest alkoholikiem, nieudacznikiem, to jest cwaniakiem robiącym wałki jak wójt z tym budowlańcem mężem Choteckiej. Ksiądz jest fajny jak wyrzeka się swoich zasad i przestaje potępiać konkubinat rozwódki z alkoholikiem.
146/100
#cytatyzlaweczki
Hadziuk: To będziesz pił?
Pietrek: Trzeźwość umysłu muszę zachować jak chcę kobity poszukać.
Solejuk: A po co szukać? Zostawiła kartkę, że wróci.
P: Albo i nie. Przez te ogórki nie wiadomo do końca co w liście było.
So: A co by mogło być?
P: A może z powodu porwania napisała pod przymusem?
H: Jakiego porwania?
P: No może o porwaniu napisała, że jak się zapłaci kasę to wróci. A tak
145/100
#cytatyzlaweczki
Pietrek: No żeby taki kawał pinknej dobrej kobity zaginął i nikt nie wie jak i gdzie?!
Hadziuk: Ja to jak raz w cug poszedłem i mnie tydzień nie było to sam nie wiedziałem gdzie jestem.
P: Ale Jola prawie że niepijąca je, a bez zagrychy to już w ogóle.
H: Dopiero od ludzi dowiedziałem się. Żona moja jakby cierpliwa nie była to by mnie listem gończym szukali. No to i