Zwabiły mnie rano. Nie wiem nawet, kiedy dokładnie zamknęły krąg. Wchodzisz do budynku jak człowiek, siadasz na krześle, a po chwili orientujesz się, że to nie żadna sala rozpraw - to podstęp!
Pięć postaci przy stole. Jedna zapisuje zaklęcia i jeszcze nie wiadomo, czy została już pełnoprawną czarownicą, czy dopiero odbywa praktyki. Pozostałe patrzą na zdobycz. Na mnie.
Ale
















a wczoraj po rozprawie popełniłem taki tekst. trochę ciężki, ale pomógł mi wyrzucić z siebie ten syf który mnie spotkał. jak ktoś przeczyta, będę wdzięczny ;)
https://wykop.pl/wpis/87401685/pasta-zwabily-mnie-rano-nie-wiem-nawet-kiedy-dokla
Zwabiły mnie rano. Nie wiem nawet, kiedy dokładnie zamknęły krąg. Wchodzisz do budynku jak człowiek, siadasz na krześle, a po chwili orientujesz się, że to nie żadna sala rozpraw - to podstęp!
Pięć postaci przy stole. Jedna zapisuje zaklęcia i jeszcze nie wiadomo, czy została już
Nie, nie piszę, chociaż 37 lat temu pani od polskiego mówiła że mógłbym... ;)