żeby były spadki w dużych miastach to musiałoby dojść kilka rzeczy. Kataster, rozwiązanie problemu airbnb/bookingu i najmu krótkoterminowego, zbicie belki do poziomu podatku od wynajmu, urealnienie lokat/obligacji do poziomu kredytów/stóp procentowych, uregulowanie najmu długoterminowego.
przy braku opcji kredytu 0%, ja mając obecnie wolne 200-300k zainwestowałbym w mieszkanie pod wynajem (później na sprzedaż, jako zabezpieczenie na emeryturę lub dla dzieci)
















źródło: IMG_0153
Pobierz