
Śmierć na SOR. Czekał kilka godzin, pojechał do innego szpitala, tam umarł

- To nie jest szpital w Leśniej Górze, proszę po prostu czekać - miał powiedzieć do Stanisława Piwońskiego i jego córki pracownik z SOR szpitala miejskiego w Częstochowie. To tam rozegrała kolejna tragedia związana ze znieczulicą wśród lekarzy.
z- 97
- #
- #
- #
- #
- #



















