Jednak istnieje coś takiego jak karma, wstałem rano do roboty, wsiadam w bryke, złamałem nakaz jazdy w prawo i skręciłem w lewo, byłem bez pasów, bez świateł i gadałem przez komórke, 20metrów dalej złapała mnie policja i zapytali się mnie za co mandat wystawić, no to odparłem, że za głupotę, to się troszke pośmiali i mi odpuścili. Pojechałem kilka kilometrów dalej i mi samochód wysiadł i stoje tera jak ten jełop na
konto usunięte



