To jednak zasługuje na oddzielny post i dyskusje o moich traumach xD
jestem tak stary, że:
- czytałem foldery wakacyjne z wczasami typu egipt / tunezja niczym książki przygodowe, uważając, że takie wczasy w tych bajecznych hotelach przy plaży to jest jakaś kompletna abstrakcja dostępna tylko dla jakichś bogaczy z telewizji. Teraz do takiego hotelu na tydzień to mogę polecieć za 2 dniówki, a i czasem za jedną jak się dobrze poszpera i trochę
jestem tak stary, że:
- czytałem foldery wakacyjne z wczasami typu egipt / tunezja niczym książki przygodowe, uważając, że takie wczasy w tych bajecznych hotelach przy plaży to jest jakaś kompletna abstrakcja dostępna tylko dla jakichś bogaczy z telewizji. Teraz do takiego hotelu na tydzień to mogę polecieć za 2 dniówki, a i czasem za jedną jak się dobrze poszpera i trochę



















Szczerze mówiąc, trochę mnie to wszystko brzydzi — ta cała sytuacja ze zbiórkami, gdzie artyści zwolnieni ze składek na NFZ czy biznesmeni płacący minimalne podatki wycierają sobie twarz dziećmi chorymi na raka. A za kilka dni w jakimś wywiadzie będą
Do tego takie zbiórki mają dodatkowy efekt - ludzie pójdą na badania profilaktyczne, może zmienią dietę, dodadzą aktywności fizycznej.
Ja zawsze powtarzam, że tych wszystkich influenserow można dobrze wykorzystać, tylko trzeba miec na ich ego pomysł i trochę grosza ;)