Ten kto dostał w życiu dobry start, nigdy nie zrozumie, że to właśnie jeden z najważniejszych czynników decydujących o reszcie życia.
Miłorząb - prosty chłopak ze wsi. Rodzina bez gospodarstwa ale za to z problemem alkoholowym. W wieku 20 lat posiada ukończoną szkołę zawodową, i jak dobrze pójdzie to jakiś kołchoz za niewiele ponad minimalną. Będzie mieszkał w tej zapyziałej wsi a brak perspektyw oraz wzorce jakie miał spowodują, że do końca życia
Pokolenie trzydziestolatków nie jest słabe. Ono zostało wychowane w obietnicy, której świat nie dotrzymał. Dzisiejsi trzydziesto- i trzydziestoparolatkowie są jednym z najbardziej psychologicznie przeciążonych pokoleń ostatnich dekad. Nie dlatego, że „nie chce im się pracować”. Nie dlatego, że są roszczeniowi. I nie dlatego, że „kiedyś ludzie mieli gorzej”.
Ich dramat polega na czymś innym: dorastali w epoce wielkiej obietnicy możliwości.
@voov100: tylko też weź pod uwagę, że młodzi ludzie obecnie korzystają z technologii, ktora już była w ich zasięgu, więc oni widzą ten rozwój w inny sposób. Ciężko wytłumaczyć obecnym nastolatkom raczkujący internet. Z drugiej strony my nie widzimy skoku technologii jak nasi rodzice, biorąc pod uwagę np telewizję.
Ciągle mówi się o rozwoju, w każdej dziedzinie. Ja zawsze pytam jaki jest plan na utrzymanie?
Tego zaobserwowałem wiele razy o poranku... Cichy, pewny siebie i skupiony na polowaniu drobnych owadów. Przechodziłem koło niego i zamiast odlecieć jak inne, to stał i obserwował. Spotykam jedynie czarnych samców...
Gdyby zniknęły wszystkie organizacje charytatywne, świat ledwo zauważyłby różnicę. Suma pieniędzy, którą wszystkie razem zbierają, to jedynie kropla w morzu potrzeb, a znaczna część tych działań służy optymalizacji podatkowej lub celom wizerunkowym.
Szczerze mówiąc, trochę mnie to wszystko brzydzi — ta cała sytuacja ze zbiórkami, gdzie artyści zwolnieni ze składek na NFZ czy biznesmeni płacący minimalne podatki wycierają sobie twarz dziećmi chorymi na raka. A za kilka dni w jakimś wywiadzie będą
To jednak zasługuje na oddzielny post i dyskusje o moich traumach xD
jestem tak stary, że: - czytałem foldery wakacyjne z wczasami typu egipt / tunezja niczym książki przygodowe, uważając, że takie wczasy w tych bajecznych hotelach przy plaży to jest jakaś kompletna abstrakcja dostępna tylko dla jakichś bogaczy z telewizji. Teraz do takiego hotelu na tydzień to mogę polecieć za 2 dniówki, a i czasem za jedną jak się dobrze poszpera i trochę
@codziennaKasia: ja pamietam jak moja mama (albo czasem i mnie wysylala) szla do sąsiadów po np. Pol szklanki cukru albo szklankę oleju, czy jedno jajko, bo zabrakło do ciasta ;D
@Cztero0404: ja np chodzę najczęściej w męskich ciuchach na siłownię.
Chciałabym w damskich, ale kupić coś sensownego w ok cenie, to jest jakaś masakra.
Wszystkie te leginsy sa tanie, ale na dupe trzeba stringi wrzucic albo bez gaci, bo inaczej wszystko sie odciska (nawet bezszwowe) i wyglada jeszcze gorzej (nie mówiąc już o komforcie). Z kolei coś z dobrego materiału, nie wyzywające i nie wrzynające się w tyłek to kawał
@isomalta: ja słyszałem że jak świętuje się nadejście wiosny to dziewczyny pokazują swoje c---i lub ściągają staniki żeby mężczyźni czuli wiosnę a nie ze jakies kwiatki :P
Napisałeś na wykopie, może pora porozmawiać o tym z rodziną i przyjaciółmi? Nie duś w sobie emocji.