Jestem w kryzysie psychicznym. Niedługo jadę na izbę przyjęć szpitala psychiatrycznego. Nadal nie dostałem wypłaty, nie mam co jeść, nie mam jak zapłacić czynszu za pokój. Matka mnie nie przyjmie pod swój dach, bo powiedziała, że sama wyląduje w psychiatryku przeze mnie, do tego jej partner (który tam nawet nie jest zameldowany, a ja tak) ją podjudza. Może w szpitalu psychiatrycznym mi załatwią szybko jakieś mieszkanie socjalne, albo inną formę pomocy, bo
@kluha666 z mieszkaniem może być ciężko, ale hej - będziesz przez jakiś czas dostawał leki i jedzenie, może uda ci się oszczędzić parę groszy. ja podczas pobytu przeglądałem cały czas oferty pracy. nie wiem, jak wygląda twoja sytuacja, ale minus był taki, że nie chcieli mnie puścić na przepustkę na rozmowę o pracę. zależy od pacjenta. powodzenia, trzymaj się! oby się udało.
@blahajo ja się sprzedałem i mam logitecha bezprzewodowego. do grania nie próbowałem, bo jednak w pamięci mięśniowej mam zapisaną inną koordynancję dłoń-kursor, ale do codziennego użytkowania jest naprawdę super
@Lujdziarski jak jeszcze nie próbowałeś to obyczaj venandi. Mój jeden kot potrafi przez 3 dni nie jeść i okazało się, że to nie jest choroba, tylko debil woli głodować niż zjeść coś, co jej nie smakuje. Jak feringi nie tknie tak Venandi zjada szybciej, niż jej spasiona siostra. Trochę drożej, ale polecam.
Szkoda pojedynczych tagów bo coś mi mówi, że wykop nie dotrwa do 2027. Ostatnie miejsce w polskim internecie gdzie jeszcze da się prowadzić dyskusje z obcymi ludźmi. No cóż trudno. #wykopgate20
tl;dr żul oddaje mocz w bloku i nie wiem co zrobić
Mirki, potrzebuję porady Od października na poddaszu mojego bloku koczują bezdomni. Od co najmniej trzech lat śpią/chowają się przed mrozem na łączniku dwóch klatek między komórkami lokatorskimi. Wynajmuję mieszkanie w tym bloku od 6 lat i nigdy nie miałem problemu z żadnym z sąsiadów, nigdy nie darłem się na panów żuli z góry. Żyli sobie, my też sobie żyliśmy, wszystko fajnie.
Dzwoniłem już za pierwszym razem, jak to się wydarzyło. Wtedy zmienili kody do klatek i mieszkań, pomogło na około miesiąc. Dzwoniłem teraz i przedstawiciel SM powiedział krótko - oni nie mogą nic zrobić. Jedyne, co im pozostaje, to poprosić firmę sprzątającą o zmycie szczyn.
@Haerbin zastanawiałem się nad wylaniem tam butelki octu. Problem w tym, że - tak jak opisałem - oni leją tylko na jedno piętro. Nie wiem, jak u nich z ciągiem przyczynowo-skutkowym, ale nie chcę mieć w ramach zemsty oblewanych drzwi.
@pasta_alla_carbonara też nad tym myślałem. Może jutro podejdę, bo dzisiaj tak świeżo po zmywaniu szczyn z butów mam w głowie trochę inne rzeczy niż spokojna rozmowa. Dam znać, jak poszło
Skończmy z tą kolonialną farsą. Czas otwarcie powiedzieć to, co geografia i historia wiedzą od dawna. Grenlandia to Ameryka, a jej „europejskość” to tylko sztucznie podtrzymywany wymysł. Oto dlaczego USA mają nie tylko prawo, ale i obowiązek doprowadzić do wyzwolenia tej ziemi spod duńskiej kurateli:
1. Geografia nie kłamie, Grenlandia to Amerykańskie podwórko. Spójrzcie na mapę. Grenlandia leży na płycie północnoamerykańskiej. Od Kanady dzieli ją rzut beretem -26 kilometrów. Od Danii? Ponad 3500 kilometrów
@grzypAtomowy parę lat temu miałem telefon, który odblokowywał się automatycznie jak miałem smartwatcha na ręce. Szedłem z buta przez pół Pragi z przyjaciółmi i po jakimś czasie dostałem wiadomość "o jak fajnie!" od mojego landlorda. Okazało się, że telefon odpalił mi się w kieszeni i wysłał przez Whatsapp zdjęcie mojej ucieszonej mordy na tle panoramy miasta. Wiadomość doszła do mamy, paru dalszych i bliższych znajomych, landlorda, nauczycielki z liceum, randomowego kuriera
@whos_your_daddy_snakegirl rel. Rozmawiamy sobie ze znajomymi w grupie, zaczynam opowiadać jakąś historię i kolega mi się wciska w zdanie, opowiada chaotycznie jakąś randomową część, nie daje mi dojść do słowa przez dwie minuty i jak już mu się odechciewa opowiadać, bo nie jest jednak ciekawe, to mówi mi, że mogę dokończyć. Jak upomniałem go raz już dosyć poirytowany, że skoro przejmuje pałeczkę, to mógłby chociaż dokończyć, albo nie przeinaczać faktów, to
Na początku chciałbym naprawdę podziękować za tak duży odzew w tamtym wpisie. Na początku miałem obawy co do tego wpisu, że zostanie z góry uznany za bait, albo że komentarze będą nakierowane na to, że jestem cienka betaparówa, sam sobie taki los zaserwowałem itp. Gdy myślałem, że zostanę z tym wszystkim sam i w sumie post wrzuciłem z desperacji to okazało się, że otrzymałem naprawdę dziesiątki pozytywnych odpowiedzi w komentarzach
Jak bardzo złym pomysłem jest wyznanie miłości poprzez list wręczony osobiście? Chciałem porozmawiać z koleżanką, ale widać, że nie było to dla niej komfortowe, a na wyjście się nie zgodziła (pracujemy razem, ale nie w jednym pokoju). #zwiazki #podrywajzwykopem
@John_Edgar_Hoover >Dla wykopków każdy kto zrobi odważniej odezwie się do dziewczyny jest przegrywem, desperatem i stulejarzem niegodnym szacunku. Takie wypowiedzi należy przesiać przez sito, bo ostatecznie nikt nie przeżyje życia za kogoś. Porażka też jest elementem życia, bolesnym, ale nie ma człowieka, który by jej nie doznal. to po kiego c---a w ogóle pytasz? To ty chciałeś się dowiedzieć, czy to dobry pomysł. 90% osób mówi ci, że nie, reszta się
Kiedy spożywanie alkoholu staje się nałogiem? Mam 24 lata i boję się, że a-----l przejął władzę nad moim życiem. Nie wiem gdzie postawić granicę, ani jak sobie odmówić lampki wina czy drinka. A-----l traktuje jako nagrodę lub ten najmilszy moment dnia. Z racji na moją pracę nie piję codziennie, ale każdą możliwą okazję wykorzystuje na spożywaniu alkoholu. Nie upijam się do zgonu ani nawet do
@mirko_anonim terapia. nie idź w to dalej, jesteś uzależniony, ale jeszcze młody. nie trać życia, szukaj pomocy. jeżeli sam się zastanawiasz, czy jesteś już uzależniony, to sam sobie zdajesz sprawę, że sobie nie radzisz. (╯︵╰,) 800 199 990 telefon zaufania dla osób z uzależnieniem. jeżeli nie wiesz, od czego zacząć, to może spytaj tam. trzymaj się, Mireczku. nie jesteś sam.
Mam uogólnione zaburzenia lękowe od 13 roku życia a mam 32 lata, oprócz tego psychosomatyczne objawy jak skurcze brzucha, biegunki, mdłości - z nerwów, przed wyjściem gdzieś np do lekarza, dentysty, itd.
Odwiedziłem 5 psychiatrów przeciągu 6 lat, leki jakie stosowałem to:
@Dentoray nie znam się tak mocno, jak osoby wyżej, ale: TE-RA-PIA. działa cuda. branie leków ratuje cię na teraz, ale dobre CBT pokaże ci cały mechanizm i znacząco poprawi jakość życia na dłuższą metę. ja jestem na pregabie od co najmniej 5 lat. miałem różne dawki, od 2x75 po 2x300, zależne od momentu. przez pół roku bez pregabaliny nie czułem syndromu odstawiennego, chociaż słyszałem o nim. co do dziur w pamięci
ja podczas pobytu przeglądałem cały czas oferty pracy. nie wiem, jak wygląda twoja sytuacja, ale minus był taki, że nie chcieli mnie puścić na przepustkę na rozmowę o pracę. zależy od pacjenta.
powodzenia, trzymaj się! oby się udało.