No i doczłapaliśmy do końca miesiąca ( ͡º ͜ʖ͡º)
Wyszło łącznie 451 km - nawet więcej niż się spodziewałem, myślałem że ledwo do 400 dobiję (ʘ‿ʘ)
Dość spokojnie, bo po niedzielnym GPK już sobie tylko spokojnie truchtałem po 10 (i mniej) kilometrów w tempach z okolicy 5:40 min/km. Nawet siłownia (tym




















No to, że tak powiem, niewiele się zmieniło. Lenia jak miałem, tak mam xD
Do tego stopnia, że jak wczoraj sobie planowałem jakąś połóweczkę strzelić, tak pierwszy raz obudziłem się o 5, ale nie ot tak sobie tylko obudzony zostałem przez nawoływanie "tatuuusiuuu, tatuuusiuuuu"... no i musiałem pójść do młodego się przytulić. I tak sobie wstałem o 7 xD
I
źródło: IMG_8426
Pobierzźródło: IMG_262BA9EA0F14-1
Pobierz@Simpleco: moja żona na początku jeżyła się gdy tylko wspomniałem że biegłem obok jakiejś baby. Potem było "no biegaj z babami, ale brzydkimi ( ͡º ͜ʖ͡º)". A teraz... już się przyzwyczaiła, a ja do treningu wrzucam fotki tego typu xD
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz