co ja właśnie zrobiłem. stoi sobie samochód na miejscu dla niepełnosprawnych w ciemnym kącie parkingu. zaglądam za szybę identyfikatora brak. oglądam dokładnie naklejki na szybach, robię zdjęcie (chyba ze 2 minuty to trwało) zamierzam dzwonić na miejskich. odchodze kilka metrów a samochód zapalił i odjechał. nie zauważyłem ze ktoś siedzi... #coolstory #c-----------o #parkowanie
@darthbob: Zastanaiwm się czy rzuciłem odpowiednie zaklęcie i coś mi się pokićkało przy inkantacji i zamiast trzęsienia ziemii, nie rzuciłem czaru przyzwanie krasnoluda. Ehh dziwnie działa ta dzika magia ( ͡°͜ʖ͡°)
Podchodzę do leżących krasnoludów i mówię. Nigdy nie odmawiajci mi picia mojego bimbru :) To może teraz po łyczku i pomożecie nam przy eskorcie do dowódcy?
@darthbob: Szybkim ruchem zaslaniam Elfa z uniesionym mieczem i tarcza. Zdenerwowanym glosem tlumacze: - Prowadzimy Ich do naszego dowodcy, opusccie bron i lepiej opowiedzcie co tutaj sie wydarzylo.
@darthbob: Podbiegam do @Refusek: i łapiąc jego łuk, pochylam ku ziemi. -Czekaj! Jeden z nich to jeden z bogatszych handlarzy, jak mniemam. Pytam spokojniejszym tonem handlarza, z czyjego polecenia przewoził tyle towarów jednym kursem i dokąd zmierza. W zamysłach mam ofertę eskorty w zamian, za pozostałości przetrwałych dóbr, jeżeli jego celem są okolice nam po drodze.
@darthbob: -Hmm, zaufać im, czy nie? - Mówię do siebię pod nosem, ale i tak nikt mnie nie usłyszał, bo w końcu jestem daleko, obok dowódcy. Decyduje się zanieść rannych do tego elfa, jednocześnie ukrywając swoją podejrzliwość, a prawą ręke ciągle trzymam obok kieszeni, w której znajduje sie sztylet - element wyposażenia który dostaliśmy przed bitwą. Dlaczego trzymam ręke blisko sztyletu? Cóż, nie wiadomo co te elfy odpierdzielą...
Władze francuskiej miejscowości Grande-Synthe koło Dunkierki żądają od Unii Europejskiej natychmiastowego wsparcia finansowego na utrzymanie wielkiego obozowiska dla uchodźców. Alarmują, że przybywa tam coraz więcej migrantów. Już teraz jest ich ponad półtora tysiąca...
Ma poparzoną skórę i prawie całkowicie spaloną sierść, ale też dużo szczęścia. Strażacy-ochotnicy z Parlina w Zachodniopomorskiem uratowali z pożaru lisa, któremu drogę ucieczki odcięły płomienie. Obrońcy zwierząt apelują, aby nie wypalać traw.
w wiosce rodziców jeden chłopak z OSP regularnie podpalal trawy a potem jechał spokojnie do remizy i czekał na wezwanie, wtedy jechał wozem strazackim gasić. robił to bo mu się w domu nudziło.
Obejrzałem i żałuję, aż mną trzęsie, mam córkę w wieku tego chłopca i nie wyobrażam sobie jaki to musi być dla dziecka ból kiedy coś takiego robi osoba której się bezgranicznie ufa i kocha.
38-letni mieszkaniec Kutna prosił o przyjazd ratowników, ponieważ, jak mówił, jego 8-letni syn spadł z drzewa i mocno uderzył się w głowę. Do mieszkania ratownicy weszli z policjantami. Ku ich zdziwieniu w mieszkaniu nie było rannego chłopca tylko... jamnik o groźnym imieniu Tyson.
sam jeżdżę czasami rowerem do pracy. zawsze ścieżką rowerową. mniej więcej połowa trasy jest slalomem między ludźmi lub wózkami. swoją córkę uczę że po ścieżce rowerowej pod żadnym pozorem chodzić nie wolno ale co to da jak mała widzi że ludzie chodzą normalni. w niczym to jednak nie usprawiedliwia takiej jazdy jak na filmiku. a jeszcze gorszy nawyk rowerzystów to przejazdy po przejściu dla pieszych z pełną prędkością bez rozkładania się.
Odskakuję od bestii i staram się ustawić za jej plecami, w momencie gdy ta wykonuje swój szaleńczy taniec śmierci. Nerwowym gestem dłoni daję znak osłupiałym łucznikom. - @Refusek, strzelaj między oczy, tylko traf tym razem... - przebiega mi przez głowę myśl. - Nie dam się zarżnąć jakiejś górze spalonego mięsa. Muszę pomścić mój oddział. Muszę... Jeszcze za mało elfiej krwi spłynęło. Jeszcze nie czas na mnie. - tysiąc myśli na
@darthbob: Zachowując spokój czekam aż bestia skończy wymachiwać swoją bronią. W tym momencie z ugiętych kolan wyskakuje w jej stronę, wbijając miecz w brzuch.
@capekkk i @Angrist podbiegają do dowódcy, wygląda na to że oszukiwał podczas picia i wlał w siebie zdecydowanie większą porcję niż reszta oddziału, @Angrist na wszelki wypadek ogląda dokładnie sierżanta w poszukiwaniu ran jednak nic groźnego nie znajduje. @capekk przeklina cicho pod nosem po czym odwraca się w stronę poselstwa w ostatniej chwili powstrzymując gotowego do szarży krasnoluda. - Dowódca jest
@darthbob: Wyciągam zza pazuchy sztylet i szybkim krokiem dopadam jednego elfa z obstawy. Unieruchamiam go, odchylając jego głowę przykładam ostrze do jego szyi, sącząc mu do ucha "jeden zły ruch i zginiesz elfia gnido". Ruchem głowy wskazuję innym, by to samo zrobili z drugim elfim ochroniarzem.
Błyskawicznie przemieszczam się przed przywódcę elfiej delegacji i umieszczam ostrze miecza centymetr od jego jabłka adama. - Chcieliście nas omamić tą delegacją? Co to ma być, jakaś dywersja? - syczę, mrużąc oczy pod kapturem - Odpowiadaj!
@darthbob: Rozglądam się uważnie po towarzyszach boju, gdy widzę, że do naszego dowódcy podbiega grupa pomocników przymykam na moment oczy, modląc się w duchu, by stan dowódcy nie był spowodowany obrażeniami odniesionymi na polu bitwy, a jedynie odurzeniem zacnym trunkiem. Negocjacje to jedyne, czego powinniśmy teraz spróbować, jesteśmy zbyt osłabieni, by walczyć ponownie. Widząc ponaglający mnie wzrok najbliżej stojących towarzyszy spoglądam z lekką pogardą na elfa-przedstawiciela. -Nasz dowódca nie jest
Wymyśliłem sobie że poprowadzę sesję RPG na mirko, zasady są proste, raz dziennie (od poniedziałku do piątku) publikuję fragment historii a Mirki komentują co robią, 3 najbardziej punktowane odpowiedzi są wprowadzane do historii, dodatkowo osoby odpowiedzialne za te odpowiedzi zdobywają expa, za najlepszy 3 pkt, za drugi 2, za trzeci 1 pkt. Za 5 punktów kupujesz umiejętność. Jeśli się przyjmie to będzie osobny tag z umiejętnościami graczy. Umiejętnośći dowolne (oburęczność, walka sztyletami,włamywanie,