Parę przebieżek z ostatnich dni. Chciałem w środę zaliczyć papaton ale zaspałem i czasu starczyło ino na miniczeskiego xD Za to dzisiaj dla odmiany znowu zaspałem, ale mniej - i udało się wylecieć o 4:40 (byłoby wcześniej, gdybym wczoraj nie zapomniał zmienić baterii w pasku HRM).
Pasek to już konieczność, staruszek Fenix5 odpierdziela takie bzdury z pomiarem tętna przy bieganiu że
















#komisarzflak ( ͡° ͜ʖ ͡°)