Zapewne tak jest. Tylko że u nas nieuchronność kar jest jeszcze bardziej beznadziejna niż ich wysokość.
„Mój Boże, cóżeśmy uczynili”. Hiroszima i Nagasaki

„Jedni mieli spalone brwi, z ich twarzy i rąk zwisała skóra. Inni z bólu unosili ramiona (…). Jeszcze inni szli i wymiotowali” – opisywał w 1946 roku ofiary ataków nuklearnych na Japonię amerykański dziennikarz John Hersey. Zabitych i rannych liczono w dziesiątkach tysięcy. Ile dokładnie ich było?
z- 313
- #
- #
- #
- #
- #
- #






















@Brzuchol00:
Jako że
a) jest kwestia sporną, czy zostało złamane prawo
b) zwycięzców się
Kiedyś takie zdanie o Rosjanach słyszałem:
Tutaj akurat nie ma paradoksu żadnego, Japończycy mają od najmłodszego wpajane bezwzględne posłuszeństwo. Co z tego wyniknie zależy od tego, kto wydaje rozkazy. Czy admirał, czy szef koncernu motoryzacyjnego.