@Mc_Gnoyek: najgorsze jest to, że dziś to był gaz pieprzowy a kiedyś jak się typowi pogłębi, to może być jakiś kwas. I jeszcze pewnie Mireczku przez kolejne dwa lata będziesz miał traumę. Współczuje. Dziecku pewnie nic nie będzie, nie zapamięta tego. Oby.
@Ryptun: w moim są dwie takie kasy, co lagują często (choć nie zawsze) i jak się trafi to też mnie aż „bierze”. Najlepiej, że klikam coś czy skanuję, chwilę nic się nie dzieje, weszło, wkładam do tego pudła z wagą i ledwo rękę wyciągam, a ta mnie już pogania do skanowania następnego produktu.
@szyderczy_szczur: ja jem huela w robocie, jak nie mam czasu żeby zjeść. Te shejki normalnie na spotkania zabieram ze sobą, a dania jem jak mam kwadrans przerwy. Czasem jak mam możliwość to idę zjeść na mieście. Nigdy nie wiem czy będzie taka możliwość czy jednak robota się zagęści, więc mam huela pod ręką, bo może stać otwarty bez lodówki miesiącami.
Hejka, jedliście makaron z truskawkami? Rozmawiałam z randomami z północy Polski i powiedzieli że nigdy w życiu nie jedli makaronu z truskawkami i że to musi być jakieś danie regionalne a byłam przekonana, że to danie popularne w całej Polsce i teraz nie wiem
@elena-mary: W maju 2016 ok 5900, teraz w kwietniu ok 18500 dostałem (trochę ponad) i dostanę jeszcze ok 1500 zł. Ten sam pracodawca. O kurdę, dopiero do mnie dotarło, że mi wpadają dwie dychy miesięcznie...
@kaspil: Do pełna, ostatecznie w momencie, kiedy zapali się rezerwa, ale z reguły jak mam 1/4 baku to już przy okazji jadę. Śmieszy mnie tankowanie za 50 zł (bym musiał codziennie tankować).
Aranżuję mieszkanie bez balkonu, w budynku bez strychu. Chyba potrzebuję suszarki. Można to kupić jako osobne urządzenie wielkości pralki, a można kupić pralko-suszarkę w jednym urządzeniu.
W Polsce to dość rzadko stosowane urządzenia. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia w tym zakresie i rady?
@danieldan: Mam pralkosuszarkę Boscha z pompą ciepła. Samo suszenie domyślnie trwa 2h - 2,5h. Mój ulubiony program to natomiast bawełna na 60 stopni + intensywne suszenie, co zazwyczaj trwa ok 3,5h (jak się rzeczy szybciej wysuszą to skraca czas, bo ma czujniki). Osobne urządzenia u mnie odpadały ze względu na miejsce, a nie chciałem sobie stawiać wieży pod sufit. Dopiero potem do mnie dotarło, że dzięki temu rozwiązaniu wkładam brudne,
@Turbator: Dziecku mówię, żeby nie skakało na piętach, czy nie biegało po 19:00, bo przecież pode mną ludzie mieszkają i może chcieliby chociaż trochę spokoju. Na szczęście żyjemy w bloku, w którym większość żyje tak, żeby nie być wrzodem na tyłku.
A na ulicy? Skręcam w lewo, dojeżdżam do osi jezdni, z kierunkowskazem odpowiednio wcześniej (nawiasem mówiąc, pani z nagrania, to już mogła go nie włączać - i tak już
Kobieta wjechała na przejściu dla pieszych w matkę z dzieckiem w wózku [FILM] - RMF24.pl - Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia, do którego doszło na ulicy Szymańskiego w Obornikach (Wiekopolskie). 39-letnia kobieta wraz z dzieckiem w wózku
@KYK_: Dodam tylko, że ten kierowca jedzie prosto pod niskie słońce (cienie długie i prostopadłe do kierunku jazdy). Zwyczajnie pieszej mogło nie być widać od razu. A może ja jestem jakiś nienormalny, że zanim sam wejdę na pasy to się upewniam, że mnie puszczają / widzą / zwalniają...?
Często zastanawiam się, dlaczego dochodzi do tak wielu potrąceń na pasach dla pieszych. Przecież wystarczy chwilę poczekać, aż samochody zwolnią, zanim wejdziemy na jezdnię.
Nawet jeśli pieszy ma pierwszeństwo na pasach, nie warto z tego korzystać zbyt pewnie, bo nie mamy szans w starciu z pojazdem. Jeżeli zauważę, że samochód nie zwalnia lub jego prędkość stanowi poważne zagrożenie w razie zderzenia, nie wchodzę na pasy. Zachęcam wszystkich do podobnego podejścia – warto
@Helonzy: słuchawki + kaptur + smartfon - nie wiem czy część osób w ogóle ma świadomość, że właśnie przeszła przez ulicę. Z drugiej strony niedoświetlone przejścia, nasz szarobury klimat i moda szarobura. U mnie w mieście doświetlono przejścia, poprzycinano krzaki przy nich, posuwano jakieś słupy ogłoszeniowe z okolic przejść, ronda zrobiono z płaskimi wysepkami, że drogi wydać ... Jeździ się dużo lepiej, a jak idę pieszo to rzadko kiedy mam
@valse: jakby się docieplenie zaczęło jarać, to by te cztery straże było mało... Palić na balkonie... U mnie na osiedlu nawet szlugow się na balkonach nie pali.
Tak, też mnie wkurza takie pierdzielenie. Sam piję dziennie w dni "robocze" kilka filiżanek kawy, ale nie mam tak, że bez kawy dnia nie zacznę... A jak mam urlop to czasem wleci kawka raz na dwa trzy dni, więc też jakoś mnie kofeina w swoich szponach za mocno chyba nie trzyma.
wydawało mi się, że tyle kawy nie może być dla mnie zdrowe
@baal80: Akurat 5 filiżanek na dzień to jest sensowna ilość, która przynosi właściwie same korzyści. Co innego jakbyś teraz z dnia na dzień zaczął pić tyle, pewnie miałbyś przez chwilę problemy choćby z żołądkiem czy jelitami, ale jak pijesz na codzień, to dyszka jest bezpieczna. Umiera się po 36 filiżankach, ciężko tyle wypić na raz ;)
Uzależnieni od kawy wmawiają sobie że kawa im pomaga a tak na prawdę kawowe ćpuny muszą ją pić aby nie czuć efektów odstawienia
@Dizel_AHTUNG: Piję dziennie po kilka filiżanek (tak pewnie z 8 - 9) i jak mam urlop czy weekend, to się kawy raz na dwa, trzy dni napiję, a czasem to i przez dwa tygodnie jedną wysiorbię. Nie do końca rozumiem jakie by to miały być efekty odstawienia,
jak ktoś może nie funkcjonować bez dawki kofeiny i dla mnie to już takie trochę uzależnienie
@Krolowa_Nauk: Może oni się po prostu nie wysypiają i chodzą jak zombie? Ja np. dzisiaj zacząłem robotę o 6:15 a pierwszą kawę piłem koło 11 (wyjątkowo późno, normalnie bym pewnie pił koło 7:00).
Widoczny na nagraniu jegomość postanowił ukarać panią jadącą z dzieckiem i z zielonym listkiem na tylnej szybie za brak zmiany pasa ruchu na prawy. Wyprzedził ją, zajechał drogę i wyhamował, doprowadzając do utraty panowania nagrywającej pani, w skutek czego doszło do kolizji.
Ponad 1,5 promila alkoholu miała 21-letnia madka, która opiekowała się niespełna dwuletnim dzieckiem. Chłopiec siedział na parapecie okna na 3. piętrze bloku w Radzyniu Podlaskim. Interweniowała policja zaalarmowana przez świadka zdarzenia. Dziecku nic się nie stało, o losie madki zadecyduje sąd
Zestaw klamek do całego mieszkania kupiłem za jakieś 80 zł. Upierdliwe jest bieganie z kluczykami, więc na stałe mam zamknięte tylko te okna, gdzie dałoby się wspiąć, a te „bezpieczne” zdarza mi się zostawić otwarte póki co. Ciekawe czy są takie klamki, które dałoby radę otwierać tylko uchylenie, żeby wietrzyć bez kluczyków.
@Tesseract: Ja mam te klamki z kluczykami nie z powodu picia ;) Generalnie staramy się dziecka nie zostawiać bez dozoru, ale właśnie… obiad, toaleta… ale tu się przydaje podgląd z niani wiem, że mogę dalej mieszać bigos bo młoda w książeczkach siedzi.