Byłem ostatnio parę tygodni na wakacjach w Azji, m.in. w Japonii, i jedna rzecz mnie naprawdę zdziwiła: ceny jedzenia w zwykłych knajpach.
Nie mówię o jakichś fancy restauracjach, tylko normalne miejsca, gdzie wpadasz coś zjeść. Obiad + cola za jakieś 16–20 zł. Jakieś curry, ramen, gyudon, kurczak z ryżem itd. I to nie jakieś mikroporcje, tylko normalnie można się najeść.
W Polsce za taki obiad w knajpie to mam wrażenie, że minimum x2, a
@trevoz: główny powód że ludzie w Polsce przesiadują i robią na jedzeniu wielkie biesiady zamiast przyjść, wziąć i zjeść. Więc realnie restauracje kasują za co-working, a nie za jedzenie.
Żona Macrona wygląda jak jego matka ale ten lewak się z nią nie rozstał, chociaż jest, uwaga, prezydentem Francji i mógłby w dupeczkach 10/10 przebierać jak w rękawiczkach. Tymczasem naczelny propagandysta Kurski musiał mieć przyklepany rozwód kościelny, chociaż jego poprzednie małżeństwo pobłogosławił sam Jan Paweł II. Jak to jest, że te lewaki zawsze mają normalne wieloletnie związki, a prawaki ruchają się jak króliki między sobą jak w Ordo Siuris?
#rodzicielstwo #dzieci Wpis dla ludzi zastanawiających się nad posiadaniem dzieci, z mojego doświadczenia (mam dwójkę: 3 latka i 6 miesięczne dziecko). Jeśli: - lubisz dzieci. Na ich widok zawsze się uśmiechasz. Lubisz bawić się z dziećmi rodzeństwa, znajomych - nie masz zainteresowań. Często się nudzisz. Nie masz pomysłu jak spędzić czas - nie masz zbyt wielu znajomych, rzadko spotykasz się z ludźmi towarzysko
Teraz parę uwag które pozwolą wam cieszyć się z dzieci nawet jak jesteście jak w pkt. 2:
1. Na początku dyscyplina, porządek, zero tabletów, telefonów, elektroniki, czekoladek, żadnych słodyczy itp., ułatwiaczy. Dajecie dziecku popełniać błędy, ma się uczyć wszystkiego, wylewać na siebie zupę, przebierać się 15 minut. Trzeba spędzać dużo czasu, uczyć, robić rzeczy tak jak mówi chociażby p. prof. Jagoda Cieszyńska po 40 latach badania dzieci https://www.youtube.com/watch?v=zHgP8g2z4Qw To jest trudny początek i
Ech, mam depresję przez AI. Jeszcze rok temu można było wierzyć, że to będzie tylko narzędzie wspierające. Dziś wystarczy dać dostęp do Clauda komukolwiek, kto umie obsługiwać komputer, i realnie może zastąpić co najmniej połowę programistów.
Wszyscy powtarzają, że programiści będą teraz projektować, rozumieć biznes itd. Tyle że to potrafi naprawdę wielu ludzi. Kiedyś, żeby wejść do IT, trzeba było mieć dość unikalny zestaw cech - przede wszystkim cierpliwość i gotowość do długiej,
Brak niedrogich (posiadanych) mieszkań opóźnia rozpoczęcie rodzenia dzieci, co zmniejsza pełną płodność. Zatem nawet tymczasowa niedostępność mieszkań, zwłaszcza trudności w przejściu na własność domu, może mieć długotrwały wpływ na piramidę wieku.
@WesolyLudwiczek: a co z urlopami? Średni koszt ciąży dla pracodawcy to 20-25k czy tak. Pierwszy miesiąc L4 plus koszt rotacji plus koszty naliczanych urlopów.
@WesolyLudwiczek: Tylko złamać nogę może i kobieta i mężczyzna. To jest DODATKOWE prawdopodobieństwo że oprócz złamania nogi będzie też ciąża. I ono jest dużo większe.
Urlop nalicza się na L4 co jest bez sensu. Czyli ktoś przychodzi do pracy, mówi miesiąc później że idzie na L4 bo ciąża i masz pewne minimum kilkanaście tysięcy w plecy z czego miesiąc pierwszy L4 plus urlopy na L4. Więc macierzyński nie jest finansowany
Film nagrany przez Polaka, który mieszka w Sydney, o ataku terrorystycznym w Australii. Miejsce zna bardzo dobrze zaledwie około 50 metrów od miejsca ataku znajduje się siłownia na świeżym powietrzu, na której ćwiczy co najmniej raz w tygodniu. Zna też wiele osób ze społeczności żydowskiej.
#lekarze #zdrowie Klub Jagielloński opublikował informacje o tym że powinno być więcej miejsc specjalizacyjnych dla dobra wspólnego wśród lekarzy. Kwik lekarzy jest niesamowity, potężna liczba niemerytorycznych komentarzy, wezwania do reakcji służb i izb, pyskówki, no tego się po "elicie" nie spodziewałem. Szukałem jakichś merytorycznych komentarzy, ale jest to kropla w morzu. Swoją drogą dotyczą jednocześnie przepracowania i braku etatów albo chęci robienia dwóch specjalizacji jednocześnie. A reszta to
W drugim kwartale 2025 roku godzinowe koszty pracy wzrosły o 3,6 proc. w strefie euro i o 4,0 proc. w całej Unii Europejskiej w porównaniu z analogicznym kwartałem roku poprzedniego - podał Eurostat. W Polsce praca podrożała ponad dwa razu więcej niż w UE.
Jeszcze niedawno traktowana jako żart, na równi z opowieściami o reptilianach i chemtrails. Jednak dziś, gdy zalewani jesteśmy treściami tworzonymi przez AI, teoria martwego internetu zaczyna zyskiwać drugie życie. Przyznał to niedawno twórca ChataGPT. Połowę całego ruchu internetowego generują boty
Polska to ciekawy kraj. Od komunizmu - do jednej z najszybciej rosnących gospodarek świata - aż do dziwnych eksperymentów socio-ekonomicznych. Czy skokowe i szybkie podnoszenie płacy minimalnej zapisze się w książkach? Nie wiem, ale się domyślam.
Poniżej screen z filipińskiej telewizji zachęcającej do emigracji zarobkowej do Polski (to jakieś 12 godzin samolotem). Zrozumcie, że imigrantów nie sprasza nam Tusk tylko przedsiębiorcy szukający oszczędności - kosztem zwykłych ludzi. I to nawet nie o
35 lvl, dosyć wysokie stanowisko w pracy, a mimo to czasem siadam o tej 7:20, patrzę w monitor i myślę: po cholerę to wszystko? Czy naprawdę nie dałoby się dalej o tej godzinie siedzieć przed klasą z kumplami i zastanawiać się, czy nauczycielka dziś w ogóle przyjdzie? Bo skoro już tyle spóźniona, to może wcale nie dotrze?
Popatrzeć z daleka na płodną Kasię, obgadać najnowsze gierki, dojść wspólnie do wniosku, że dziś
@LZBNZ: Nie trzeba kąpać codziennie rocznego dziecka. Powiem więcej, jest to niewskazane.
A dziecko nie zrobi bałaganu jak pozbędziesz się połowy rzeczy albo część z tych rzeczy które nie są tak potrzebne schowasz. Plus dziecko już w tym wieku trzeba uczyć że ma chować zabawki, to w wieku półtora będzie to robiło na miarę swoich możliwości.
Podnoszenie minimalnego wynagrodzenia za pracę realizowane jest w oderwaniu od realnych możliwości ekonomicznych polskich przedsiębiorców, a nakładane na nich w ostatnim czasie obciążenia zaczęły rosnąć znacznie szybciej niż generowane przez ich firmy zyski.
@HansLanda88: A jak chciałbyś zwiększać wydajność np. u fryzjera w powiatowym mieście? System się w miarę trzyma, bo oficjalnie firmy do 9 pracowników zatrudniają POŁOWĘ pracowników na minimalnej, czyli teoretycznie płaca niby jest podnoszona, a życie życiem, więc ja bym skończył z tą sztuczną fikcją, szczególnie bez regionalizacji, bo to absurd że ta sama minimalna jest w Pcimiu Dolnym co w Warszawie, to są zupełnie inne regiony pod każdym względem.
@HansLanda88: Usługi są bezpośrednio powiązane z płacami, efektywność jakiegokolwiek fryzjera opiera się po prostu o płace mieszkańców. Podwyższanie minimalnej poprawia sytuację tylko bardzo wąskiej grupy kosztem reszty. Ja bym powiedział że głównymi klientami przeciętnego fryzjera jest jednak klasa średnia, przynajmniej w kontekście potencjalnych zysków (kobiety które chcą "fajniejsze rzeczy", bardziej "okolicznościowe" itp., a nie po prostu strzyżenie dla higieny raz na jakiś czas). Fryzjerzy mieli klientów 10 lat temu i
Nie mówię o jakichś fancy restauracjach, tylko normalne miejsca, gdzie wpadasz coś zjeść. Obiad + cola za jakieś 16–20 zł. Jakieś curry, ramen, gyudon, kurczak z ryżem itd. I to nie jakieś mikroporcje, tylko normalnie można się najeść.
W Polsce za taki obiad w knajpie to mam wrażenie, że minimum x2, a
źródło: image
Pobierz