Pamiętam ten moment kiedy uświadomiłam sobie, że granie w lola i ranking tam nie ma żadnego sensu. Grałam dużo i za wszelką cenę chciałam się utrzymać w Masterze. Normalnie trenowałam, oglądałam jakieś poradniki i turnieje. Momentami było fajnie.
Najlepiej wspominam ferie i święta zimowe przed kompem. A potem przy każdym resecie rangi pojawiała się myśl "po co to robię?" , "jakie to ma w sumie znaczenie?".
Zaczęłam coraz częściej czuć, że marnuje
Najlepiej wspominam ferie i święta zimowe przed kompem. A potem przy każdym resecie rangi pojawiała się myśl "po co to robię?" , "jakie to ma w sumie znaczenie?".
Zaczęłam coraz częściej czuć, że marnuje
















- Jestem milionerem.
Ta odpowiedź jest o tyle ciekawa, że są ludzie, którzy je "zrozumieją" i Ci, którzy je zrozumieją. Przy okazji #zaorski wspominałem, że cała finasjera to jest bardzo łądnie ubrana w słowa kradzież. Pan Phil nadal potwierdza te hipotezy.
Człowiek, którego całym efektem pracy i życia jest tylko to, że ma dużo pieniędzy. Realnych czy wirtualnych - nie ważne.
Człowiek jest