Trafiło i na mnie: będąc ostatnio na morzem trafiłem na obsługę z GEN Z. Ja- poproszę gofra z cukrem pudrem. GenZ pozbawionym życia głosem- nie ma Ja- czyli nie ma gofrów, dobra to coś innego GenZ- są Ja-są gofry? GenZ-tak
Gość się dziwi, że ktoś robiący w gastro, jeszcze w obsłudze klienta(XD) prawdopodobnie za minimalną, nie skaczę w około klienta jak kelner z francuskiej restauracji
@CosyGrave: no rzeczywiście, bo podanie dwóch informacji (nie ma cukru pudru, jest bitą śmietaną, owoce, dżem) to skakanie wokół klienta xD
1. Radzio nigdy nie strzelał do ruskich inaczej, niż z napleta. Radzio w Afganistanie był jako reporter, nie żołnierz.
2. Radzio swego czasu miał ksywkę "stojakiem do popielniczki Ławrowa". To wtedy, gdy m.in. zapraszał tego [autocenzura] na odprawy polskich ambasadorów i sugerował, że Kaczyński jest nienormalny, bo ostrzegał o kacapskim neoimperializmie
@panDario: nie dociera do Ciebie, że to jest Prezydent Polski i najnormalniej w świecie nie powinien tak robić?! Czy poza nim ktoś z tam obecnych jeszcze tak zrobił? Nie potrafi wytrzymać by zrobić to poza "oczami" kamer? Jest uzależniony( a widać, że jest) to nie powinien sprawować tak poważnej funkcji. To jest do ch@lery Prezydent a nie jakiś uczniak co musi zaćpać bo nałóg nie pozwala mu przez dłuższy czas
@12lat25cm tak w sumie nie ma w tym nic kontrowersyjnego, tak samo jak nie było w tym jak Turcja zestrzeliła rosyjski samolot. Sukcesem rosji jest to, że w ogóle toczy się dyskusja w tym temacie.
@lubiepepsi2137: Zabieranie tablic to akurat jest duży problem dla Ukraińców bo żeby wyrobić nowe muszą do siebie do kraju wrócić. A to ryzyko, że go zgarną i na front wyślą.
Tak czy inaczej patologia straszna. Kacapy się na bank cieszą z tego, że u nas takie nastroje anty-ukraińskie się pojawiły.
@Cygan12345: wyobraź sobie jak baba na fb napisała że chłop ją wygrzmocił analnie tak że jej dysk wypadł, wkleiła jego zdjęcie i ostrzegała inne baby xDD Toż to dla mnie niepojęte, ja się wstydzę napisać zapytanie na grupie fb z moim modelem samochodu ( ͡°ʖ̯͡°)
Wyobraźcie sobie: kupujecie dziecku książki za kilkaset złoty co rok, bo „taka jest lista” — a otwieracie i widzicie to samo, co było rok wcześniej. Tylko inna kolejność rozdziałów i zmienione kilka zadań. Wydawnictwa i system edukacyjny stworzyły model, w którym stały obrót podręcznikami jest niemal gwarantowany. Nauczyciele wybierają serie (często wspierane darmowymi materiałami), ministerstwo ogłasza „aktualizację”, a rynek używanych książek dostaje po łapkach. To nie jest przypadek — to biznes kosztem
@kutix99: mam dwoje dzieci chodzą do różnych szkół podstawowych do 1 i 3 klasy, każde z nich otrzymuje podręcznik używany z poprzedniego rocznika, aby nie było niedomówień jest podpisywany przez użytkownika w danej klasie i zdawany na koniec roku szkolnego. Jest używany do na pewno przez 3 lata chyba że zostanie zniszczony, wtedy rodzic odkupuje podręcznik. Można w nim pisać notatki tylko ołówkiem lub zmazywalnym dlugopisem Nie są płatne.
@Ukiss: to u nas (w sensie w europejskiej infosferze, albo generalnie "zachodniej") pewnie przejdzie bez echa, bo nie są to popularne wiadoości, ktorymi władza chciałaby się dzielic ze społeczeństwem XD co to kurła w ogóle za pomysł, żeby policja waliła ostrą amunicją do protestujących obywateli?
GenZ pozbawionym życia głosem- nie ma
Ja- czyli nie ma gofrów, dobra to coś innego
GenZ- są
Ja-są gofry?
GenZ-tak
@CosyGrave: no rzeczywiście, bo podanie dwóch informacji (nie ma cukru pudru, jest bitą śmietaną, owoce, dżem) to skakanie wokół klienta xD