"Pieniądze czekają w depozycie". Tak rolnik z Gliwic walczył z miastem.

Dwie kolejne działki gmina przejęła zgodnie z decyzją podziałową, tu odszkodowania (rolnik) nie przyjął, pieniądze czekają w depozycie mówi "Faktowi" Katarzyna Polak z Zarządu Dróg Miejskich w Gliwicach.
z- 90
- #
- #
- #
- #














![Wkrótce wodowanie ORP Wicher. Wszystko, co wiemy o fregacie [RAPORT]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/c66167e4913e2df0e03dd462c5db38e0ba06fb26c2dee49cff67a4ae5c7b8c87,w220h142.jpg)

@buont666: Nie pani Lucynka tylko państwo lub organ samorządowy. Wykopki nagle się dowiedziały, że władze mogą dokonać wywłaszczenia terenu po budowę.
źródło: obraz
Pobierz@w9rT_wv_bIAn37l:
20 lat? Jest ścieżka odwoławcza. Korzysta się z niej a nie chodzi wzdłuż drogi i rozbija kerawężniki młotkiem.
@MiKeyCo: Są ustalone sposoby rozwiązywania sporu z urzędem. On nie wziął w tym udziału, to decyzja się uprawomocniła. Z punktu widzenia prawa pewnie ta sprawa jest zamknięta.
@buont666: Ale ta droga nie jest tyle warta co autostrada.
@buont666: Czasami tak, czasami nie. W przypadku wywłaszczenia na potrzeby inwestycji uzasadnionych potrzebą społeczną, jeśli właściciel nie chce sie dogadać, można go wywałaszczyć przymusowo, za odszkodowaniem ustalonym przez rzeczoznawcę. Relacje między
@w9rT_wv_bIAn37l: A gdzie wyczytałeś, że skorzystał z odwołania? Skoro twoim zdaniem skorzystał, to jak sie zakończyła droga odwoławcza? Jakieś orzeczenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a następnie sądu?