Sprzedaż używanego samochodu w tym kraju to żart. Niedawno sprzedawałem samochód za zawrotną kwotę 4000zł. Podkreślam że wystawiony w tej cenie, był najtańszym na OtoMoto z tego modelu. Na wstępie zaznaczam, że w mojej opinii opis był nadto wystarczający, ale nie za długi żeby komuś zainteresowanemu nie chciało się przeczytać.
No i się zaczęło, chyba nigdy nie spodziewałbym się że można kogoś pytać przy samochodzie za 4000zł o to jakim paliwem był
@dzikiwonsz21: Dlatego sporo fajnych aut stoi na szrotach. Budżet jak na tico, wymagania jak na ferrari. Mnie kiedyś koleś straszył, że "jego prawnik pojedzie mnie w sądzie" jak mu sprzedaje niesprawne auto. Chciał też jechać na hamownie, czy za dużej utraty mocy nie ma.
Była to golf mający 28 lat w chwili sprzedaży za 1600 PLN xDDD
Z drugiej strony sprzedający to też srogie XD, więc uznałem, że zamiast brać
Krokusowe łąki. Krokusy (Crocus), nazywane też szafranami, zwykle zakwitają w ogrodach wczesną wiosną, ale w górach usiane krokusami łąki można przeważnie podziwiać od kwietnia do czerwca, w zależności od regionu, wysokości i pogody. W Polsce występuje między innymi krokus spiski (Crocus scepusiensis) kojarzony przede wszystkim z wiosennymi krajobrazami Tatr, a także z położoną w Tatrach Zachodnich Polaną Chochołowską, która jest chyba najpopularniejszym miejscem obserwacji masowo kwitnących krokusów w naszym
@Apaturia: Histeria krokusowa to w rzeczywistości sukces marketingowy, udana big idea wymyślona na martwy sezon w Zakopanem. 15 lat temu w szczycie rozkwitu krokusów na Chochołowskiej w weekend nie było praktycznie nikogo. Marzec, kwiecień były miesiącami martwymi turystycznie. Teraz został tylko listopad do zagospodarowania i mamy okrągły rok najazdu turystów na Podhale.
Chiński producent laptopów Chuwi został przyłapany na sprzedawaniu procesorów 5500U podszywających się pod 7430U. Zmienili nawet identyfikację na poziomie firmware’u, więc nie dało się tego zauważyć, dopóki nie rozebrało się laptopa. Chuwi twierdzi, że to był błąd xD Przy czym grozi pozwami i żąda aby artykuł na ten temat został usunięty.
Ech… zjadłem pyszny obiad, obsługa była naprawdę mila, zapłaciłem 150zl z napiwkiem za dwie osoby, a na koniec dostaje taki “paragon” i cały urok i oczarowanie jedzeniem poszedł w… czy naprawdę w gastro muszą kręcić takie wały? Aczkolwiek widać napracowanie tym “paragonem” #gastronomia #patogastro #restauracja #krakow #oszukujo #paragonygrozy
W 1933 roku, w niewielkim warsztacie w Piemoncie, pewien mężczyzna obserwował gotującą się wodę.
Nazywał się Alfonso Bialetti. Był rzemieślnikiem — z wprawnymi dłońmi, ciekawym umysłem i spojrzeniem, które potrafiło dostrzec rozwiązania tam, gdzie inni widzieli tylko zwykłe przedmioty.
Włochy się zmieniały. Espresso podbijało miejskie bary, ale wciąż pozostawało rytuałem przy ladzie — publiczną przyjemnością. W domach kawa nie miała jeszcze swojej formy.
Myślałem, że mnie to nie spotka, że takie rzeczy to głównie w mediach, ale jednak. Mam jedno mieszkanie, które obecnie wynajmuję (bo w przyszłości planuję tam zamieszkać) i obecni lokatorzy przestali po prostu płacić. Ojciec, matka i dziecko. Płacili przez rok, teraz rzucili oboje robotę i ch**. Przez jakiś czas gość jeszcze odpowiadał na SMSy, że on znajdzie jeszcze pracę, żeby nie przesadzać itp. i że zapłaci, a już prawie 3 miesiąc
@Cudi3: oba zaproponowane przez Ciebie rozwiązania też są niezgodne z prawem i skończą się sprawą karną. Równie "sensowna" jest porada @pysznewpierdalator
Rozwala mnie, że z definicji Retrospektywa powinna działać na korzyść zespołu, by usprawnić procesy.
W praktyce? To zawsze festiwal szukania kozła ofiarnego w zespole, przerzucanie odpowiedzialności na innych, donoszenie, kapowanie i wzajemne obrzucanie się gównem. Dlaczego? Bo IT to taka branża gdzie jest spory wyścig szczurów i programiści musza między sobą konkurować wydajnością... Porąbana branża na maksa, zamiast współpracy masz metryki, donoszenie i konkurowanie xD #kamilprogramista
@elo_kebab: niestety IT jest pełne zarozumiałych padalców, z wybujałym i jednocześnie kruchym ego
Poradnik jak rozpoznać fajnych wartościowych ludzi w IT: - komunikuje rzeczy w stylu: >my< dowieźliśmy, ale >ja< się pomyliłem czytaj bierze odpowiedzialność - chwali publicznie, jeśli krytykuje to subtelnie na osobności - pomaga w miarę możliwości innym zawsze i
Taka myśl mnie naszła na wieczór, czytając o pewnym filozofie i historyku. Żadna cywilizacja nie przetrwała wieków, no może poza europejską, jako spuścizna kultury greckiej i rzymskiej.
O co mi chodzi. Od zawsze cywilizacje rozwijały się, osiągały peak rozwoju, po czym upadały ze względu na stagnację i brak szybkich reform. Szukając odpowiedzi doczłapałem się do Oswalda Spenglera, który wysunął bądź co bądź ciekawą tezę, teoria cykli cywilizacyjnych. Cywilizacje rodzą się, rozwijają, osiągają szczyt,
"Zachód też kiedyś upadnie i to nie kwestia "lewactwa", idee się zmienią, zabije nas demografia, zabije nas migracja..." Ale to co napisałeś to właśnie skutki lewactwa...
@Topibambur: i właśnie pięknie obnażyłeś pułapkę prostych etykiet
Sprowadzanie wszystkiego do lewactwa i prawactwa jest piękne w czasach liceum. Nie ma czegoś takiego jak ogólne lewactwo ani prawactwo, stworzyliście sobie wroga ukrytego pod jedną etykietą i przypisujecie mu wszystko, tak robią dzieci, wiesz? Szukają w prostych rzeczach wrogów / przyjaciół
Rzym nie „skręcił w lewo” ani „w prawo”, rozpadł się pod ciężarem własnego sukcesu, skali i chęci dominację o Rzym, napisałbyś, że
@BlackpillMonster: Taki inżynier, a nie potrafi dostrzec że codzienną synchronizacja zespołu (standup na którym mówisz zawsze "no blokers", czy retra i inne planingi pomagają organizować pracę w wielkiej organizacji (bo pan inżynier nie ogarnia że w wielkim organizmie to nie do końca to samo co danie Panu Inżynierowi zadania do klepania przez następne pół roku w januszsofcie jak w latach 90 tych.
A scrum jest tak skomplikowaną dziedziną że akurat
Wyżalić się muszę, bo się uduszę. Właśnie umiera moja babcia. Nie wypada mi narzekać, bo kobita ma 101 lat, ja sama jestem stare pudło powyżej 40, zaś główny ciężar zajmowania się babcią wziął na siebie mój 72 letni ojciec. Ja pełnię funkcję pomocniczą, jestem samozwańczy asystent opieki paliatywnej.
Czuję że zaraz zwariuję, patrząc na to, jak ta kobieta traci świadomość i jak jej ciało powoli się rozpada. W mojej głowie ona nie
To nie jest narzekanie. To jest uczciwe mówienie o tym, co boli. I to, że potrafisz widzieć swoją babcię nie tylko jako konającą osobę, ale jako całą złożoną, pełną sprzeczności, życia, energii, czułości postać świadczy o Twojej wrażliwości i inteligencji. Patrzysz śmierci w twarz i nie odwracasz wzroku.
To, że jesteś tam, obok swojego taty, że pomagasz, że nie uciekasz, mimo że zapewne masz ochotę to bardzo dużo. Więcej niż większość ludzi
"Grubo. Naprawdę grubo. Były oficer policji, właściciel psów, które zagryzły mężczyznę w lesie w Zielone Górze miał już wcześniej odebrane psy, schronisko nie chciało ich wydać, to przyjechał z kolegami z policji i wymuszono na schronisku ich wydanie.
W 2022 roku te psy zaatakowały w lesie kobietę z dzieckiem, kobieta dzwoniła na numer alarmowy, ale policja pojawiła się dopiero po 4 godzinach, jak stwierdzono, "ktoś" odwołał
Ten wpis dedykuję wszystkim tym, których poznaliśmy w wirtualnych światach, a którzy zniknęli bez pożegnania.
Od wielu lat nie gram już w żadne gry online. Kiedy jednak wracam wspomnieniami do czasów, gdy wielogodzinne sesje przed komputerem były czymś zupełnie normalnym, jedno wspomnienie szczególnie się wyróżnia, czyli World of Warcraft. Nie była to jednak gra, którą zapamiętałem dzięki grafice czy mechanice. Najbardziej wyjątkowe były relacje z ludźmi, które w niej tworzyłem. Oczywiście często grałem ze znajomymi
@Wojciech_Skupien: socjalny aspekt gier MMO to coś absolutnie pięknego, spędziłem niezliczone godziny w Lineage 2 i WoWie wiele lat termu i poznałem mnóstwo wspaniałych osób. Wielka szkoda, że obecne gry są tak na maksa uproszczone i nie kładą nacisku na interakcje miedzy graczami. Obecnie możesz klepać wowa od 1 lvl do max i nie odezwać się do choćby jednej osoby, podobnie jest z innymi grami sieciowymi
@mirko_anonim ja jestem urodzony na poczatku lat 90. Za niczym nie tesknie, niczego nie oczekuje, wstaje rano i chodze do pracy. Bo jak sam o siebie nie zadbam to nikt tego za mnie nie zrobi.
@mirko_anonim: strajki były bo komuchy podnieśli ustawowo ceny żywności a nie z powodów gospodarczych, w dupie ludzie mieli to że ich za morde trzymali itd.
Szlag człowieka trafia. Roczniki 85-00 dostały od Polski tylko i wyłącznie wysokie ceny nieruchomości, wysokie stopy procentowe, zniszczona demografię, zerowe szanse na emeryturę, wysoka inflację i wojnę przy granicy. Jak ktoś jest zdrowy, uczył się za granicą lub prywatnie, pracuje na etacie i nie jest znajomym krolika to został tak wyruch w 4 litery jak nikt. Kiedy jakieś protesty?
I nie, roczniki po 00 jeszcze nie miały czasu wejść na rynek pracy
@P4ncak3: Ty chyba sobie nie zdajesz sprawy jaka była bieda w latach 90 i jak spieprzone miały dzieciństwo dzieciaki które wtedy dorastały. Wieczny brak pieniędzy. Jak ktoś miał buty jakiegoś Nike które teraz kosztują 200-300 zł to był panem na dzielni. Strach rodziców o utratę zatrudnienia bo wszędzie zwolnienia, a bezrobocie 30% a do tego hiperinflacja.
Czy ludzie z #medicover są jacyś nienormalni? Mam abonament z firmy, szukam laryngologa. Terminy na marzec. Myślę sobie: kuxwa, przecież do tej pory to mi ucho eksploduje.
Przypominam więc sobie o możliwości refundacji wizyty z innych placówek. Terminy już lepsze, ale i tak co najmniej 10 dni.
A wtedy trafiam na jakąś dziwną stronę, gdzie można kupić wizytę NA PONIEDZIAŁEK, w cenie 250zł. Już chciałem się zapisać, ale myślę sobie
@NijuGMD: medicover od kilku lat to równia pochyla. Zrezygnowałem z abonamentu jak się okazało, że nawet do lekarza POZ czasem musiałem czekać dłużej niż na NFZ. A poza tym... Wiele by gadać. Błędy w dokumentacji, źle wypisywane skierowania i to wielokrotnie, przez co diagnoza syna zamiast kilku dni trwała 3 miesiące... Pazdzierz za duża kasę.
Sprzedałem samochód. W samochodzie został AirTag. Kupujący był spoko – odesłał mi go... Pocztą Polską. I tu opowiem Wam moja przygode:
AirTag trafia do urzedu (jak się później dowiedziałem – wysłany priorytetem). Widzę lokalizację – leży ponad tydzień na poczcie. Listonosz nie przychodzi. No to wsiadam w samochód i jadę odebrać.
Oczywiście – jedno okienko otwarte, 15 osób w kolejce, czyli klasyka PP. Czekam swoje, podchodzę, mówię że chciałbym odebrać przesyłkę, bo leży już
Niedawno sprzedawałem samochód za zawrotną kwotę 4000zł. Podkreślam że wystawiony w tej cenie, był najtańszym na OtoMoto z tego modelu.
Na wstępie zaznaczam, że w mojej opinii opis był nadto wystarczający, ale nie za długi żeby komuś zainteresowanemu nie chciało się przeczytać.
No i się zaczęło, chyba nigdy nie spodziewałbym się że można kogoś pytać przy samochodzie za 4000zł o to jakim paliwem był
@dzikiwonsz21: ale tutaj parsklem xD
Była to golf mający 28 lat w chwili sprzedaży za 1600 PLN xDDD
Z drugiej strony sprzedający to też srogie XD, więc uznałem, że zamiast brać