#mecz #legia hala i ciulesy w szkołach więc można coś od siebie po poważniejszym ze wczorajszych meczów:
- Augustyniak, I owe you an apology. I wasn't familiar with your game. Co wczoraj grał to głowa mała. - Z Urbańskiego robi się autentyczny box to box, co nie jest z techniką na bakier. Jego pierwszy kontakt z piłką już teraz imponuje - Cieszy wejście Fukudy, tak zawalił bramkę, ale
@Emcis8: Sędzia to jedno, ale ciężko mi się czepiać, bo równie dobrze Wszołek mógł dostać czerwoną, a przede wszystkim nasze asy powinny kończyć udanie jakieś 3/4 setki. Na szczęście drużyna jako kolektyw jest bardzo dobra i jeśli będą wzmocnienia w zimę, to ew. mistrzostwo nie jest czymś wydumanym.
@n-ke: Wytrzymać koncertowo zmarnowane 4 setki to nie klasa, lecz szczęście wynikające z ułomności przeciwnika. Szczepaniak i Szymański mieli swoje okazje do wyrównania przy stanie 1:2, a nie 2:2. Do samego końca Lech nie miał kontroli nad meczem.
@tangens_kutangens: Legia też po kontuzjach i w trakcie. Tylko jak Legia na boisko wpuszcza Szczepaniaka, to Lech Palmę
Indywidualnie to na pewno zgoda. Chodyniaki to jedno, jaki jest koń każdy widzi, natomiast postawa Piątkowskiego, szczególnie przy pierwszej bramce, była kluczowa.
Jeszcze ad legium wczorajszum. - to jest zwyczajnie przykre, gdy grasz najlepszy mecz w sezonie i przegrywasz - tym większy szacunek dla Lecha za zbudowanie takiej paki. Tam sie wszystko zgadza - mam wrażenie, ze kibie Legii bardzo chcieli, aby Mateusz Lis okazal sie flopem, ale to bylo takie myślenie życzeniowe. Ma wylewy, ale ogólnie gdyby byl taki ultra slaby, to Lech by wiecej bramek w ekstraklasie tracił - Legia zawsze jest dwa mecze od euforii
źródło: image
Pobierz