#nepal #protest #swiat
jest tu już środek nocy i chyba trochę spokojniej bo nie słyszę już krzykow protestujących, ale prądu dalej nie ma u nas w budynku.
Dziś wyszedłem tylko na obiad z hotelu żeby przejść do jednej z nielicznych otwartych restauracji (praktycznie wszystkie sklepy i restauracje są zamknięte), na ulicach co chwilę coś płonie - ustawiają sobie stosiki z opon i innego gowna jak na
jest tu już środek nocy i chyba trochę spokojniej bo nie słyszę już krzykow protestujących, ale prądu dalej nie ma u nas w budynku.
Dziś wyszedłem tylko na obiad z hotelu żeby przejść do jednej z nielicznych otwartych restauracji (praktycznie wszystkie sklepy i restauracje są zamknięte), na ulicach co chwilę coś płonie - ustawiają sobie stosiki z opon i innego gowna jak na








































Wręcz podziwiam to środowisko, nikt tak bezwzględnie nie broni swoich interesów. Ciągle organizują się, żeby grzać swoje. Całkiem skutecznie, niektórzy nawet na Wykopie łykają jednocześnie bajki o "przeciętnych zarobkach 20-25k" i "kompletnym paraliżu po ograniczeniu pensji do 48k". A
źródło: rzecznik
Pobierz@tomasztomasz1234: Te ich biadolenie zaczyna już być w---------e. Szkoda, że nie podnoszą tematu ograniczania liczby wizyt lekarskich, badań, zabiegów i finansowania przez NFZ (i finansowania ujowego sprzętu), ale wtedy trzeba by się było wziąć do pracy, a tego przecież nikt (z nich) by przecież nie chciał. ( ͡° ͜ʖ