Inspektorzy zapytali kierowcę, czy rejestruje czas jazdy za pomocą tachografu, a on odpowiedział, że nie - mówi Dariusz Carewicz. I to był tylko początek tarapatów kierowcy.
- Okazało się, że to kolejny raz, kiedy ignoruje ten obowiązek. Wcześniej - jak ustaliliśmy podczas kontroli - co najmniej trzy razy jeździł zawodowo i nie wkładał karty kierowcy do tachografu. Jakby tego było mało, z danych jasno wynikało, że mężczyzna ignorował maksymalny czas pracy kierowcy i
























Nie miałem pomysłu, gdzie mogłem to wrzucić, więc jestem tu. Zajduję się w trudnej sytuacji finansowej i mieszkaniowej. Mam 25 lat, a od około dwóch ledwo próbuję związać koniec z końcem bez wsparcia bliskich. Idzie mi to słabo - niestabilny rynek pracy i konieczność częstych przeprowadzek wywołana problemami z pieniędzmi sprawiły, że trudno mi było osiąść w jednej firmie na dłużej. Niestety praca przy żywności - w sklepie, czy w kawiarni -