Jak lewak możne łatwo ośmieszyć korwiniste?

lewak: a co ze słabymi jednostkami, takimi które nie mogą sobie dać rady w życiu?

korwinista: jak nie potrafią się ogarnąć to niech zdychają na ulicy [ darwinizm społeczny ] ----> tą wypowiedzią już przegrał

l:
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xzn_: Dobrze. mieliśmy już na świecie krwiożerczy kapitalizm. Co z tego wynikło - wiadomo. Nowy Jork, drapacze chmur, Las Vegas, kasyna, Zachodnie Niemcy, Opel, BMW, VW, Francja, obrzydlistwo, bogactwo, Citroen, Renalut. Banki. Karty kredytowe. Orzeszki pistacjowe, banany i pomarańcze w zimie. Coś niesamowitego, totalne rozpasanie.

Spójrzmy dla odmiany na komunistyczny raj - Koreę Północną. Czym się różni Korea Północna od Korei Południowej? Ludzie mówią tym samym językiem. Jedzą ten sam ryż
  • Odpowiedz
Kto właśnie jechał samochodem z ojcem (51 lat, zawodowe wykształcenie) i rozmawiając o bieżących sprawach polityczno-gospodaczych dowiedział się że:

- alkomaty w autach nic nie zmienią, gdyż pijany i tak pojedzie

- zatrzymywanie za n-------i to głupota

-
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pustulka: bo dla wielu osób taka osoba jest szufladkowana jako typowy Janusz, który myśli, tak jak mu w telewizji powiedzą. A chciałem pokazać, że tak nie jest. :-)
  • Odpowiedz
Załóżmy, że zwierzę, które bardzo nam smakuje i jest spożywane prawie na całym świecie np. kurczak. I ten kurczak by wyewoluował do formy myślącej i mógł się z nami porozumiewać.

Co jeśli kurczaki domagały by się przestania zjadania ich i ich nienarodzonych płodów (jajek)? Jako istoty rozumne tak jak człowiek powinny mieć te same prawa co my. Czy ludzie by to uszanowali? Czy kurczaki by zostały naszymi niewolnikami do jedzenia, tworzyły by
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kessubuk: Pytanie można sprowadzić do pytania czy na jednej planecie mogą żyć i współegzystować dwa mocno inteligentne gatunki. Wydaje mi się, że mogą, czemu nie. Choć z drugiej strony nawet kiedy jest tylko jeden dochodzi do walk.
  • Odpowiedz
Dlaczego korwin i jego przyjaciele nie rozumieją w ogóle pojęcia interesu publicznego. W dyskusji o narkotykach pojawia się argument, że każdy jest odpowiedzialny za siebie i wbrew pozorom, gdy głębiej się zastanowić, jest to kompletna bzdura. Ponieważ istnieje coś takiego jak sfera publiczna. Chciałbym, żeby ja i moja rodzina czuli się w niej bezpiecznie. Nie chcę wysyłać swoich dzieci z giwerą na dworzec bo grasują tam głodni ćpuni, którzy mogą zabić za
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@o90: Dokładnie. Dlatego nienormalną jest sytuacja, w której traktuje się wszystkich ludzi jak niedołężnych starców, albo jak dzieci.
  • Odpowiedz
@Vealheim: Obawiam się, że nie rozumiem jednej rzeczy - jeśli ktoś kładzie się pod jadący walec, to rozjechanie go jest okej (bo chcącemu nie dzieje się krzywda). Jeśli ktoś prosi, by go przejechać walcem, to jest to już coś złego (bo krul jest przeciw eutanazji).
  • Odpowiedz