Nazywam się Andrew Ryan i jestem tu, by zadać wam pytanie:
Czy człowiekowi nie należą się owoce jego pracy?
Nie, mówi człowiek w Waszyngtonie. Należą się najuboższym.
Nie, mówi człowiek w Watykanie. Należą do Boga.
Nie, mówi człowiek w Moskwie. Należą się wszystkim.
Czy człowiekowi nie należą się owoce jego pracy?
Nie, mówi człowiek w Waszyngtonie. Należą się najuboższym.
Nie, mówi człowiek w Watykanie. Należą do Boga.
Nie, mówi człowiek w Moskwie. Należą się wszystkim.


















